Narodowy Front Polski

Kongres w myśl Romana Dmowskiego

Jestem Polakiem, mam polskie obowiązki – Roman Dmowski

W pierwszej dekadzie czerwca na kongresie Narodowego Frontu Polski wybrano Radę i oficjalnie ogłoszono rozpoczęcie działalności tej, zapowiadającej się na bardzo pożyteczną organizację. Duszą całego przedsięwzięcia jest w naszym pojęciu Pan Wojciech Olszański ( Jabłonowski), Maciej Poręba czy Wojciech Bardoński, Marcin Skalski – Truskolaski, Roland Dubowski i sporo innych nazwisk znanych osobom śledzących poczynania antystemowców i narodowców.

Najbardziej nam znany jest Pan Wojciech Olszański vel Jabłonowski zwany swego czasu trybunem ulicznym, w naszej opinii jest to wielki patriota polski, człowiek bezkompromisowy i nie bawiący się w niuanse. Często porusza tematy, których boją się tzw. prawicowi dziennikarze, żonglujący gładkimi oszlifowanymi słówkami, niewiele wnosząc poszukującemu prawdy odbiorcy. Natomiast druga kategoria owych zwących się prawicowymi dziennikarzami wypowiada się pod dyktando poprawności politycznej i rządzących. Niemniej stwarzają pozory dociekliwych ale trudno nie zauważyć ich obłudy i powierzchowności oraz chęci czynienia z siebie gwiazd dziennikarskich, w dodatku nieomylnych kreatorów opinii publicznej.

Drugim znanym założycielem to Pan Maciej Poręba syn, reżysera Bohdana Poręby, którego twórczość z wiadomych względów rzadko gości w publicznej telewizji. Natomiast Pan Maciej Poręba bardzo ciekawie przybliża historię w pigułce, przy okazji wyjaśniając swoimi interesującymi komentarzami pewne meandry historyczne. Polecam też zapoznanie się na you tube z Jego pogadankami na temat współczesnej Rosji, aby każdy zdrowo myślący Polak zrozumiał, że współczesna Rosja to nie Związek Radziecki. Tak na marginesie na ten temat jest również dość wyczerpujący artykuł Pani Krystyny Wilanowskiej, zamieszczony w zeszłorocznym numerze naszej gazety.

Z kolei Pan Wojciech Bardoński najbardziej kojarzy nam się z akcji Słowianie Razem, czyli dla interesującego nas kierunku prowadzącego do zjednoczenia wszystkich Słowian ale w granicach państw narodowych.

Wracając zaś do do idei ruchu, Narodowy Front Polski postawił sobie zadania, o które nota bene powinien walczyć każdy szeregowy obywatel, bo to jest jego „być albo nie być”. Przede wszystkim Polak gospodarzem w swoim kraju, wszystkie dobra rozszabrowane prze niepolskie rządy wracają do obywateli, w naszym kraju suwerenem powinien być obywatel a nie rząd czy korporacja (w chwili obecnej te dwie instytucje są prawie że tożsame). Pozbawić należy władzy żydomasonerię okupującą najwyższe stanowiska w państwie i administracji samorządowej.

Jeżeli chodzi o inne propozycje mówców były to jakże ważne reparacje wojenne, które powinniśmy odzyskać od Niemców za drugą wojnę światową, oraz sprawa wycofania wojsk amerykańskich z Polski, które są po to by podkręcać atmosferę rzekomego zagrożenia ze strony Rosji. Nie potrzeba zbyt wielkiej wiedzy historycznej by zdawać sobie sprawę, że gdyby w rzeczywistości Rosja uparła się na nasz kraj to Żyd amerykański wraz Niemcami i Anglią podał by nas Rosji na tacy. Rosja nie ma interesu w tym względzie, ponieważ Słowianie i tak połączą się w odpowiednim czasie i to bez wojny. Panslawizm przeszkadza a nawet przeraża Żydów, Niemców i Anglików, ponieważ odradzające się imperium Słowian „położy na łopatki” te nacje gospodarczo.

źródło – adam-edward-lipinski.blogspot.com/2014/09/reparacje-wojenne.html

Ważny problem obecnie stwarza ogromna imigracja obywateli Ukrainy do naszego kraju i jak wielokrotnie powtarzał Pan Jabłonowski ideologia Bandery przenika już do każdej ukraińskiej diaspory. Ja również pisałam w jednym z poprzednich artykułów, o tym jak Michnik vel Ozjasz Szechter z GW okazał się nie prorokiem pomniejszym a większym, bo jego słowa wypowiedziane kilka lat temu w Australii „Polacy to stado baranów rozmyjemy ich Ukraińcami”- sprawdzają się na naszych oczach. Bardzo dobrze, że ta sprawa znajduje się w kręgu zainteresowania N FP. Ten aspekt ukraiński jak i zarówno służalcza postawa władzy naszego kraju, w stosunku do Ukrainy budzi wręcz niesmak.

Państwo w chwili obecnej to jak zdefiniował Pan Jabłonowski, jest poborcą podatkowym, który szasta naszymi pieniędzmi nie wiadomo jak i gdzie. Nie można odmówić racji temu określeniu, ponieważ nie mamy jasnej i przejrzystych informacji na ten temat. Państwo w rzeczy samej powinno najpierw dbać o własnych obywateli a potem dopiero wspomagać inne państwa . Nasz kraj mimo skromnych własnych zasobów pompuje duże środki w Ukrainę, nie mając żadnych gwarancji już nie na zwrot ale nawet na przyjazne traktowanie Polski.

Ekonomiczne i handlowe otworzenie się na rynki wschodnie, gdzie zawsze mogliśmy nasze produkty eksportować, obecnie jesteśmy dla krajów EU, głównie dla Niemiec jedynie rynkiem zbytu, co prowadzi do niewolniczej pracy za granicą naszych obywateli.

źródło – dalekie-drogi.bloog.pl/id,340631958,title,Popularne-rynki-wschodnie,index.html?smoybbtticaid=619579

Niezmiernie ważną rzeczą jest reforma sądownictwa, jak wiemy sądy i prokuratura są zawłaszczone przez ubeckie dynastie, osoby z polskich rodzin mogą być co najwyżej radcami prawnymi. Propozycja przedstawiona na Kongresie była ze wszech miar interesująca, ponieważ umożliwia przekazanie sądownictwa w polskie ręce i jednocześnie optuje się za sprawowaniem kontroli nad tą dziedziną. Polskie sądy i instytucje prawne powinny służyć Polakom, by nie powtarzały się sytuacje niesłusznie oskarżanego Pana Piotra Rybaka czy ks. Jacka Międlara, których rzeczywistym „przewinieniem”jest niekwestionowany patriotyzm.

Te i wiele innych tez przedstawionych na Kongresie, jest niezwykle ważnych dla prawidłowego funkcjonowania naszej ojczyzny. Choćby temat rozwoju kultury narodowej , nie polsko – języcznej, ale typowej dla naszej nacji. Prawdopodobnie przeciętny odbiorca przyzwyczajony został przez powojenne dziesięciolecia do kultury polsko – języcznej, gdzie większość twórców jest pochodzenia żydowskiego, mających jedynie polskie nazwiska.

Być może nie byłoby w tym nic zdrożnego, ale to już jest stan gdzie jedna kultura jest zastępowana drugą. W chwili obecnej zaledwie tylko kilkanaście procent znanych twórców jeżeli chodzi o film, muzykę literaturę czy teatr jest pochodzenia polskiego. Oznacza to, że kreujący postrzeganie rzeczywistości, kreujący odbiór wszelkich kulturowych sublimacji imputują nam obce wzorce, co więcej nie bardzo do nas przystające. Kultura bardzo często w historii służyła również jako instrument wynaradawiający, ewentualnie rozmywający patriotyzm.
Ważką jest więc sprawą promowanie typowo polskich twórców, więc ten punkt Kongresu jest niezwykle ważny, bo jak do tej pory żaden ostatnio powstały ruch narodowy, patriotyczny o tym nie wspominał.

Obrona wartości narodowych, karanie za szkalowanie Polski i Polaków za granicami naszego kraju, jak i w ojczyźnie powinno być surowo karane, ten temat również został poruszony na kongresie i dobrze by było gdyby stworzono polska ligę defamacyjną.

Pozostaje mieć nadzieje, ze te wszystkie szczytne cele nie wyblakną „po drodze”- w marszu po władzę.

Poruszona przez jednego z najstarszych narodowców sprawa infiltracji przez służby specjalne jest chyba nie do ominięcia. Szczególnie jaskrawo uwidacznia się ten fakt w historii powojennej polskich ruchów narodowych, które przedstawił mówca, uczestnik tych ruchów a także skazywany za przynależność do nich.

Zapewne i nowo powstałemu ruchowi, nie uda się owej infiltracji uniknąć, są to niestety również skutki egzystowania dwóch ras, z których jedna pragnie sprawować władzę i ma swoje plany dotyczące kraju Polin.
Natomiast prawdziwych obywateli traktuje instrumentalnie i nie dba o ich interes.

Niszczenie ruchów narodowych, które są coraz większym zagrożeniem dla tych zawodowych „koryciarzy” odbywa się dzisiaj przez dyskredytowanie ważnych dla ruchu osób. Rozbijanie przez prowokowanie konfliktów pomiędzy członkami, ewentualnie poprzez przekupstwo wiodących przedstawicieli. Jeżeli jednak ruch pozostanie odporny na wszystkiego rodzaju prowokacje ma szanse się rozwinąć w prawdziwie ogromny zryw, jak stwierdził jeden z uczestników ruchu może to być prawdziwe pospolite ruszenie.

 

Zwykły obywatel często nie mający zbyt wielkiego zainteresowania polityką, dający sobą manipulować ma jednak doskonały zmysł co do przekupności i chciwości polityków, dlatego jeżeli ruchowi będą towarzyszyć te wszystkie szlachetne patriotyczne założenia zawsze i bezwzględnie, to ma szanse zwycięstwa. Aczkolwiek nie będzie rzeczą łatwą dotarcie przede wszystkim do tych, którzy zrażeni czy zobojętniali na ciągle powtarzające się kłamstwa wyborcze nie chodzą do urn. O tych wyborcach wspominali panowie Jabłonowski i Poręba, bardzo ważne jest aby ten niezainteresowany elektorat zagospodarować.

Na zakończenie jedno nasze spostrzeżenie, Polska to nasz wspólny dom i jeżeli ludzie, którzy zaczynają tworzyć ten ruch nie zmienią swoich ideałów, to wtedy każdy powinien w takim ruchu uczestniczyć, ponieważ robiąc coś dla ojczyzny, robisz to to dla siebie i swojej rodziny. Podsumowaniem niech będzie przysłowie dedykowane dla wszystkich nieobudzonych – „Nie chcesz iść do polityki, to ona przyjdzie do ciebie”

Marzanna Polińska

Dodaj komentarz