Widmo blackoutu?

Zanim przejdę do jednego z najgorszych zagrożeń, którego zwiastuny gromadzą się nad i tak już ciemnym horyzontem ludzkości, przytoczę definicję tego planowanego zjawiska przez nwo.

Blackout jest to awaria systemu elektroenergetycznego o charakterze nagłym i niespodziewanym, występująca na dużym obszarze. Wynikiem czego jest długotrwała przerwa w dostawie energii elektrycznej.

Taki blackout może wystąpić na obszarze np. jednego województwa jak i również danego kraju.

Czym jest współcześnie przerwa na nawet 2 tygodnie dostaw prądu? Otóż większość biznesów szczególnie tych mniejszych może tak długiego okresu nie przetrwać. Po drugie w związku z tym, że kasy są tylko elektroniczne – przerwa w dostawach żywności.

Następnie brak ogrzewania, brak wody w wodociągach, a także oprócz braku oświetlenia, które może być niebezpieczne, bo prowokować do napadów, również niemożność kontaktów telefonicznych pomiędzy ludźmi zdezorganizuje ich życie. No i co za tym idzie- wyłączenie internetu. Jeszcze wiele innych aspektów, jak niemożność przeprowadzania operacji w szpitalach, czy ogólny brak komunikacji spowoduje brak możliwości udzielania pomocy osobom chorym i samotnym.

Nie mówiąc już o tym, że może wybuchnąć panika wśród wielu osób, jeżeli skaże się ich na życie w ciemnościach i bez ogrzewania a będą to dajmy na to, miesiące zimowe.

Tych negatywnych punktów braku energii elektrycznej w życiu współczesnego człowieka jest o wiele więcej, nad nimi nie będę się już rozwodzić bo są to problemy natury psychologicznej, społecznej i socjologicznej, aczkolwiek to pozostawiam wyobraźni każdego z Was. Zdajemy sobie sprawę, że ludzie obecnie za wyjątkiem osób bardzo starych nie zna życia bez prądu, a to młodsze pokolenie życia bez internetu. Czyli w takiej sytuacji władze mogą bezradne społeczeństwo np. posłać na wojnę z kim chcą, ponieważ nie umiemy już pozyskiwać wiadomości tzw. pocztą pantoflową, w większości ludzie mają znajomych tylko na forach internetowych ale nie w bliskim otoczeniu. A więc jesteśmy odcięci od wszystkiego itd….

Podjęłam ten temat, ponieważ w marcu 2021 roku „nasz rząd” obradował rzekomo nad ową kwestią. A więc jakie końcowe wnioski czy podsumowanie przedstawiono dla państwa polin po tych „intensywnych” obradach?

Ano raczej niewiele a mianowicie tylko to, że rząd ma dla społeczeństwa dwa scenariusze, jeden optymistyczny a drugi pesymistyczny, „wiekopłmne” prawda? powtarzając za bohaterem komedii „sami swoi”.

Zresztą wzbudziłoby zdziwienie gdyby tych scenariuszy było więcej. A więc zacznijmy od pesymistycznego, który zakłada, że obecne elektrociepłownie są już zbyt stare i wyeksploatowane, że wszystko wskazuje na to, że do 2030 będą padać. Ja bym tu zadała pytanie czemu nie da się ich zastąpić nowymi? Ano nikt mi na to nie odpowie, więc pozostańmy przy tym jak sama nazwa wskazuje scenariuszu pesymistycznym, że się nie da odbudować- wszystko się daje ale elektrowni akurat nie! hm…

ale aby wariant był pesymistyczny to musi być taki do końca, czyli z raportu tych obrad dowiadujemy się, że energii kupić też się nie da bo cała europa będzie miała taki sam problem. Czyli już wiedzą, i to z takim wyprzedzeniem, co się będzie działo w europie ?

W dodatku rządowe sprawozdanie nie zawiera żadnych konkretnych propozycji ani działań pomocowych starym elektrociepłowniom.

W związku z tym zastanawia mnie tylko fakt, że według tego co wyczytałam Polska była jednym z największych eksporterów energii za granicę jeszcze w 2017 roku.

Więc dlaczego nikt nie pomyślał aby tak nie eksploatować naszych zasobów i część z wpływów za energię przeznaczyć na odbudowę elektrociepłowni?

Wracając jeszcze do drugiego wariantu czyli według władz tego optymistycznego, to ma oznaczać, że elektrownie nie zostaną jednak zamknięte. I gdyby nie było to straszne, to można byłoby wziąć to za kabaret, bo wygląda na to, że mamy wybór czyli „są dwa uda -albo się uda albo się nie uda”. Moim skromnym zdaniem była to odpowiedź dla idiotów lub odpowiedź na poziomie piaskownicy.

Niemniej oburzenia ani nawet złośliwych komentarzy podsumowanie dla opinii publicznej z rzeczonych obrad energetycznych naszego rządu, nie wywołało, więc rząd dobrze przewidywał poziom społeczeństwa, którym rządzi…

Nikogo przecież nie interesuje czy mamy i na jak długo zapas innych nośników energii, jaki jest związek ryzyka z poszczególnymi procesami gospodarczymi, jakie działania powinny być podjęte, aby odnieść się bezpośrednio do źródła potencjalnych zagrożeń itd…

Moim zdaniem najprostsza jest jedna odpowiedź, na wszystkie dylematy ewentualnego braku energii czyli owego blackoutu, po prostu niech nwo nie wyłączy prądu, skoro już wiadomo, że elity nie zostaną pozbawione energii elektrycznej, to byłoby miło aby pozostawiono go i plebsowi.

Dlaczego uważam, że jest to zaplanowane, bo zbyt dużo na to wskazuje a między innymi np. dania i szwecja, które mają dodatkowo energię jądrową i stamtąd właśnie, donoszą że trzeba je zamykać, bo czynnik wykorzystania ich mocy tzw. capacity factor spadł do 60 procent. W związku więc z brakiem popytu na energię elektryczną pozyskiwaną z elektrowni jądrowych są w tych skandynawskich krajach bardzo niskie ceny wolnorynkowe energii.

Szwedzi nawet zastanawiają się nad zamykaniem reaktorów jądrowych w związku ze spadkiem opłacalności sprzedaży energii. Na razie ratują się eksportem energii do Polski, bo jak wyżej napisałam jej ceny w ich państwie są nieopłacalnie niskie. Ciągle też rośnie tam w produkcji prądu z udziału słońca i wiatru (nord pool), co powoduje że szwedzi mają jakby energii elektrycznej aż nadto.

Więc teraz analizuję czym były spowodowane przerwy w dostawie prądu w ostatnich latach zwane blackoutem w szwecji, czyżby była to próba wstępna przed długotrwałym „blackoutem generalnym”.

Uważam, że nie należy pominąć w rozważaniach dotyczących tej kwestii, blackoutu który miał miejsce w 2020 roku w kalifornii, tłumaczono go upałami i pożarami lasów. Aczkolwiek wielogodzinne braki w dostawach prądu przez długi czas dotyczyły głównie ludności a nie powiedzmy budynków użyteczności politycznej, i to nie z powodu posiadania przez nich agregatów. I zaraz po owym blackoucie władze kalifornii na mocy california solar mandate zadecydowały, że każdy nowo powstający dom jest zobowiązany do zamontowania paneli fotovoltaicznych. Czyli dziwnym trafem jakakolwiek rzekoma katastrofa kończy się zazwyczaj nabijaniem kasy wielkim koncernom, tym razem od fotovoltaiki. I nawet jeżeli nie byłoby w tym nic zdrożnego, to składowanie zużytych baterii fotovoltaicznych jest bardzo niebezpieczne dla planety, jak biją na alarm niezależni naukowcy, których się powoli ucisza.

A więc jak nie cozwidem to ciemnością, zawsze się coś wymyśli i zaplanuje, a rasa od planowania, która i tak już posiada większość bogactw tego świata i jak oficjalnie podano ma wszystkich dóbr w wartości ok. 8,5 kwintyliona dolarów…. Ta kwota jest podana oficjalnie a ile jest nieoficjalnie?

Blackout jest opisany w książce marca elsberga, stąd też wzięto to określenie świata bez energii elektrycznej i zważywszy na pochodzenie ży-mskie tego autora, jak i wielu innych wieszczów, tej samej proweniencji jak ceniony przez nas orwell, steiner, bławatska i jest jeszcze parę innych „mistrzów” przepowiedni, to zastanawiam się czy mają to z naszych przepowiedni, czy informuje ich główny masoński ośrodek, „rozdziału katastrof na świat”.

Jakoś dziwne nikt ze zwykłych gojów nie napisał nigdy tego typu książki choć ma takie „przepowiednie” na talerzu bo krąży tego mnóstwo po naszych sławjańskich krajach. Aczkolwiek kompleksy, które zaimputowały im ży-mki są tak duże, że się nie ośmielą bo to by negatywnie wpłynęło na „ichnie image”. Najbardziej rozbawiło mnie przygotowywanie ludzi do sytuacji życia bez prądu przez pana gadzia, który sugerował swoim słuchaczom coś takiego jak czytanie książek, wyjazdy itd….no wybierają się na ten blackout jak na wycieczkę. Więc cóż można o tym narodzie powiedzieć, który będzie czytał książeczki zamiast winnych bleckoutu pociągać do odpowiedzialności.

W tej kwestii, choć to już nieco inny temat ale powiązany, nie mogę zapomnieć o Adku Kudlińskim, który przestrzegał, przed właśnie totalnym brakiem prądu wiele lat temu. Wówczas komentatorzy kazali mu się leczyć „na nogi bo na głowę za późno”. Natomiast o ile wiem to pochłaniali jednocześnie ży-mskie książki w tym temacie i nabijali ży-mskie kieszenie marca erlsberga autora właśnie książki pt.blackout. Adek przypłacił życiem troskę o innych, a czy ci inni mu to odpłacają choćby pamięcią?

Podobnie jest teraz z Panem Jabłonowskim, który wraz z towarzyszami został aresztowany za spalenie statutów kaliskich. A owe statuty kaliskie to nic innego jak nadanie wszelkich przywilejów żydom w Polsce przez króla henryka pobożnego ( nomen, omen strzeżcie się pobożnych). Abstrahując od sympatii lub antypatii do jakiegoś narodu, którą zgodnie z wymogami demonokracji mamy prawo posiadać, to czy ktoś kiedyś nadał tyle przywilejów narodowi polskiemu? Czy mamy jakieś przywileje w izraelu? Przyznam szczerze, że gdybyśmy takie jako nacja mieli jak te nadane w Kaliszu i w izraelu by je publicznie spalono to w tej kwestii bym izraelczyków zrozumiała.

Reasumując nie pomogli Adkowi ci w obronie, których stanął, więc nie wierzę, że ludzie się zbiorą w obronie Pana Wojtka Olszańskiego, który przecież w związku ze swoją działalnością stracił najpierw ukochaną żonę a teraz może i swoje życie stracić. Oczywiście na zasadzie „jestem za a nawet przeciw”, rzekomo broni Pana Wojtka ży-mianin braun, aby oczywiście w razie potrzeby mieć i tę część osób, zwolenników Pana Wojtka po swojej stronie. Znamy przecież klasyka pana józia, który powiedział „nie możesz pokonać przeciwnika, stań na czele jego szeregów”.

Dziwne to, bo do tej pory pan braun niemalże gardził Panem Olszańskim, więc skąd ta zmiana.

W obecnej chwili przychodzi mi taka myśl do głowy, że można się poświęcać za naród oświecony a nie za trzodę. Wystarczy poczytać choćby te prymitywne komentarze, jak to już społeczeństwo wybiera się bić z Aleksandrem Łukaszenką, pod wodzą pisu, bo Prezydent Białorusi „nasłał nam imigrantów”. Jeżeli szeregowy obywatel aż tak nie rozumie polityki i nie zdaje sobie sprawy, że miliony i to o wiele groźniejszych imigrantów rocznie otrzymują polskie paszporty. Czyli w rzeczywistości przekroczyli tę granicę, tyle że dyskretnie i otrzymali przywileje większe niż Polacy, to jak najbardziej, niech idzie się bić z Białorusią gdzie amatorzy taniego patriotyzmu zostaną „przykryci czapkami”. Byłoby to nawet pożądane, gdyby zginął w takiej wojence, przynajmniej nie rozprzestrzeniał by więcej taki delikwent swoich genów.

I tutaj pozwolę sobie przytoczyć pana Grygucia, ponieważ bardzo mi się Jego powiedzonko spodobało „ Już niedługo będzie rozkazywał ten, który trzyma odbyt aby mu nie wypadł, niestety ziemia bez narodu będzie dla narodu bez ziemi”.

Czyli jak nie lockdowny, to blackouty itd… wachlarz jest pokaźny, do 2030 roku mamy czas aby mnóstwo rzeczy przetestować na „narodzie bez przywilejów”. Reasumując lockdowny, blackouty a nawet proste kwarantanny są dla tego narodu, natomiast szef banku jp morgan rzekomo ma mieć koronowirusa ale nie musi być na kwarantanie… bo prowadzi duży bank. A to dopiero jak prowadzisz taaaki bank to ani cozwid nie straszny, cozwid jest straszny, tudzież kwarantanny tylko dla „bydła bez duszy”jak określa nas rasa wyższa, a może coś w tym jest?

Marzanna

Dodaj komentarz