Resocjalizacja duszy – krąg drugi

 

Krąg który zmierzam w tej części przedstawić to ten , do którego zazwyczaj idą Słowianie, pozornie wygląda jak przedsmak raju ale jest to mylące, ponieważ jest on trudnym i skomplikowanym kręgiem.

Aby go w miarę przybliżyć, trzeba odniesienia do rzeczy dla nas zrozumiałych i tak jak np. pierwszy krąg można porównać ze szkołą, ponieważ w tym kręgu dostajesz przybory szkolne, dokładnie określone zadania, czas oraz nauczycieli dobrych i złych, masz też znajomość materiału poprawkowego.

Nauczyciele dobrzy to istoty Światła zaś ci źli to dzieci Kajina i istoty demoniczne. Wpływ mają na człowieka dwa obozy i pomimo dokładnych informacji dotyczącej działania w tym kręgu jak już zdążyliście moi mili czytelnicy zauważyć, wcale nie musi być takie oczywiste dla wszystkich, że będzie się podążać drogą Światła.

Wyższa Świadomość we wstępnej fazie oprócz tych pozytywnych stron w człowieku może rozwinąć arogancję i zbytnią pewność siebie oraz poczucie nieomylności. Te cechy prowadzą później oczyszczającego się do konfliktu z samym sobą a nawet i Światłem. I jak zapewnia STS nie jest to nic przyjemnego, ponieważ czasem oczyszczający się np. w kręgu pierwszym ma poczucie boskości a nawet jeszcze nie potrafi sobie wyobrazić, że zna jedynie ułamek tego Światła, które ujrzy pod koniec swojej drogi do Ojca.

Tak więc pewien swojej mocy po kilku lekcjach zaczyna lekceważyć szkołę i idzie w swoim kierunku.

Zaś krąg drugi można porównać do wymarzonych studiów, połączonych z ćwiczeniami, które mogą dawać poczucie przyjemnego kreowania a także siły, jak wiadomo już sama taka możliwość kreacji oznacza wolną rękę w jednej lub wielu dziedzinach.

Na początku więc w kręgu drugim zachłystujemy się wolnością, bezpieczeństwem, wspaniałymi krajobrazami itd…Możemy też modyfikować swoje ciało ( w tym kręgu również je posiadamy, ale jest one zdecydowanie czymś innym niż ciało ziemskie czy ciało z pierwszego kręgu). Podstawowa różnica polega na tym, że np. mamy możliwość pokazania się po ziemskiej śmierci wybranym osobom. Zaś jesteśmy często postrzegani tutaj na ziemi jako postacie utkane z mgły i przenikające przez ściany, czyli tzw. duchy. Niestety rzadko jest możliwość pokazania się w całej krasie tamtego wymiaru, więc zazwyczaj tutaj jesteśmy widziani takimi jak za życia ziemskiego

Jako, że wiele osób z kręgu drugiego często nie zdążyło się jeszcze zaznajomić dobrze z „planem zajęć”a już pragnie ostrzegać czy pocieszać pozostawioną na ziemi rodzinę czy przyjaciół, jednakże z powodu tego niedoświadczenia zazwyczaj spotkania nie przebiegają prawidłowo. Oznacza to, że żyjący jeszcze krewni w energetyce ziemskiej nie są w stanie czasami zrozumieć przekazów z tamtej strony.

Natomiast oczyszczający na samym początku nie potrafią jeszcze dobrze sterować swoją energią. Wygląda to w ten sposób jakby świeżo upieczony kierowca zasiadł za kierownicą bolidu dla zawodowców.

Najgorszy problem mają ci oczyszczający, którzy nie dokończyli swoich ważnych spraw na ziemi i właśnie one uwierają ich tak bardzo, że są zmuszeni próbować do skutku informować tych pozostawionych na ziemi, których sprawa dotyczy. Należy jeszcze dodać, że jest to dla nich przynajmniej w tej pierwszej fazie ogromny wydatek energii. Prawdopodobnie dlatego nie wszyscy odchodzący pokazują się tutaj żyjącym.

W tym kręgu nie ma podziału na kraje, nie istnieją prawa rządzące na ziemi oraz nie potrzeba ziemskich pokarmów by utrzymać ciało w należytej kondycji. Natomiast jeżeli ktoś jest bardzo przywiązany do ziemskiego wyżywienia może jeść i pić ale już nie musi, zresztą po fazie wstępnej porzuca te przyzwyczajenia. Sam może przecież kreować wiele pięknych, potrzebnych w tamtym kręgu rzeczy.

Nie ma też konieczności używania pojazdów w celu przemieszczania się, ponieważ nasze ciało jest o wiele bardziej doskonalsze aniżeli to ziemskie. To ciało pozwala nie tylko na szybkie pokonywanie odległości ale również na doskonalsze wchłanianie wiedzy. Istnieje oczywiście możliwości budowania takich przedmiotów jakich się tylko zapragnie.

Natomiast jak już wyżej nadmieniłam w tym kręgu uczymy się i ćwiczymy naukę w praktyce. Niestety pomimo zdecydowanie nieporównywalnie większej świadomości popełniamy wielokrotnie pomyłki i co najgorsze przywiązujemy się do tych pomyłek. Na początku sądzimy, że mamy nieskończenie wiele czasu i nigdzie się nam nie śpieszy. Z kolei czas jest tam zjawiskiem relatywnym, nie przypomina ziemskiego swojego odpowiednika. Między innymi polega to na tym, że możemy powtarzać wybrane przez nas sekwencje naszego życia w tamtym kręgu, lub przenosić się jakby w przyszłość ale tylko tę która jest dana w tym kręgu gdzie się oczyszczamy. Naturalnie nie możemy czynić tego w nieskończoność, otrzymujemy jakiś limit takich możliwości.

W tym też kręgu wyzbywamy się powoli ziemskich nawyków i przyzwyczajeń, które zostały nam zaszczepione przez ciemność. Nie jest to takie samo przez się zrozumiałe i proste jakby nam się wydawało. Nie jest też tak jak mówi biblia katolicka, jakoby w momencie gdy opuścimy ten padół, mamy od razu boskie zrozumienie. Jest to totalna bzdura, ponieważ człowiek upadł tak nisko energetycznie, że nie odbuduje swojej wyższej energetyki tylko przez to, że porzucił ciało ziemskie. Takie przedstawianie sprawy nie zgadza się choćby przez fakt, iż Ojciec Stwórca włożył ogrom pracy w wykreowanie Światła i istot je zamieszkujących a także ogromnie dużo zainwestował w człowieka, który równie dużo stracił, więc nie „odrobi” tego tylko przez fakt porzucenia ziemskiego ciała.

Światło posiada niewyobrażalną dla nas energetykę i do jej źródła dążymy. Energie Światła muszą się łączyć a nasza zatruta jadem demona nie będzie w stanie połączyć się z boską dopóki dopóty nie upodobni się do niej na powrót. Nie połączy się np. wody i ognia ponieważ są to zbyt przeciwstawne energie.

Mówiąc o łączeniu energii STS nie ma na myśli połączenia się Energii Stworzeń będących na najwyższym poziomie boskim w jakąś bezkształtną masę jak wpaja nam zjudaizowana religia katolicka. Bóg nie po to wykreował to o czym przysłowiowe ucho nie słyszało ani oko nie widziało, by powstały w efekcie jakieś świetlne kule taplające się w przysłowiowej nirwanie. Światło będzie nadal się rozwijać a my z nim poprzez dalsze tworzenie i jak zapewnia STS wszystkich będzie to coś niesłychanie pięknego, zapierającego dech w piersiach.

Natomiast jeżeli chodzi o ciała to oba ciała z pierwszego kręgu i drugiego są bardziej rzeczywiste niż nasze ziemskie „garnitury”. Wiele osób mających tzw. spotkania z duszami mają wrażenie, że są one utkane z mgły, mylą się jednakże ponieważ ich ciała mają po prostu inną gęstość.

W związku z tym ludzie z pierwszego kręgu nie mogą się pokazywać swoim bliskim na ziemi, ich energetyka jest po prostu zbyt gęsta i podobna do naszej ziemskiej, choć oczywiście o niebo wyższa od naszej. Natomiast mają możliwość kontaktu przez marzenia senne tak jak i ludzie będący w ziemskiej energetyce.

Ciąg dalszy w następnej części.

Wnuczka słowiańskiej wiedźmy

3 komentarze

  • Witam Szanowną Panią Wnuczkę! 🙂

    Dziękuję za przybliżanie STS, strasznie ciekawe kręgi (jak i cały STS z resztą)!
    Czy pamięta może Pani gdzie opublikowała przepowiednię o tym, że jak ptaki będą stadami siadać na ziemi to należy szukać schronienia? Czy mógłbym prosić aby mi Pani przypomniała gdzie to było? Wrócił do mnie ten temat i chcę jeszcze raz to przeczytać.

    Pozdrawiam serdecznie,
    Damian

Dodaj komentarz