Stary Testament Słowian 4

Narodziny Jezusa część 2
(według Starego Testamentu Słowian)

Narodzenie Jezusa przypadło na piąty rok naszej ery, miesiąca nie podano, dni w tym czasie miały być w miarę ciepłe, natomiast noce zimne. Parę rzeczy przekazano inaczej niż w ewangelii św. Łukasza, otóż Kwiryniusz nie piastował w tym czasie takiego stanowiska jako zarządca Syrii ale był postacią powszechnie znaną, ponieważ był senatorem i doskonałym mediatorem z Żydami przez to zaskarbił sobie łaski cesarza Augusta. Następnie dwie rzeczy najważniejsze, Kwiryniusz był przyjacielem króla Heroda, ponieważ oboje należeli do tajnego stowarzyszenia, do którego rzadko który Rzymianin miał możliwość należeć. Dzisiaj moglibyśmy to może określić coś jak loża masońska, czy stowarzyszenie satanistyczne. Jeżeli ktoś sądzi, że loże i stowarzyszenia to wymysł współczesnych, to jest w ogromnym błędzie.

Dawniejsze stowarzyszenia były o wiele bardziej niebezpieczne bazowały bowiem na księgach Mojżesza od 12 tej do 24 tej, które to były poświęcone kontaktom z Lucyferem. Lucyfer jako taki niebezpieczny nie był ale już jego nauki pozyskane od demonów były wręcz przerażające dla zwykłego śmiertelnika. Temu tematowi poświęcę osobny odcinek, być może wyjaśni parę kwestii, a jeżeli nie to rzuci światło na owe mityczne księgi, o których wiele osób coś wie, ale każdy nieco inaczej.

Ważną rzeczą jest ów spis ludności, tak często podawany jako dowód na narodzenie Chrystusa, jeżeli miałby to być dowód w sensie historycznym to byłby bardzo słabym dowodem ponieważ Jezus przyszedł na świat pomiędzy spisami, które odbywały się co kilkanaście lat. Żydzi mieli jak już wspominałam szeroko rozumianą autonomię i swobody obywatelskie niemniej rzeczy, tego typu jak spisy były przeprowadzane z polecenia cezara.
Nasuwa się więc pytanie po co komu był potrzebny spis pomiędzy odbywającym się co około 15 lat regularnym ewidencjonowaniem ludności i jej dochodów. Rzymianie byli bardzo tutaj skrupulatni na wszystkich podbitych obszarach ale byli też pragmatyczni i nie wydawali pieniędzy jeżeli to nie było konieczne, a więc po co ten dodatkowy spis pociągający niemałe wydatki z kasy państwowej?

Otóż był to spis, który można nazwać dodatkowym i dziwnym oraz sfałszowanym przez historię. W normalnych spisach zgłaszała się tylko głowa rodziny mając poświadczenie urzędnika danej gminy żydowskiej. W tymże konkretnym przypadku miały się nagle zgłaszać całe rodziny, była to więc istna wędrówka ludów co prawda na mniejszą skalę, ale można to swobodnie tak określić. Miało jakoby dojść nawet do zamieszek na tym tle ale tajni agenci żydowscy przemówili jakoś pobratymcom do rozsądku. Mieli oni swoje powody by tym razem nie było wystąpień przeciw Rzymowi.

Zadano sobie tyle trudu na osobistą prośbę króla Heroda złożoną poprzez jego przyjaciela Kwiryniusza do cezara. Otóż cezar orientował się w żydowskich machlojkach Kwiryniusza i przymykał na nie oko bo czasem również z nich korzystał.
Herod umotywował to w ten sposób, że według przepowiedni ma się narodzić bardzo niebezpieczny prorok, posiadający niezbadane moce, który będzie chciał zniszczyć zarówno Żydów jak i cesarstwo rzymskie.

Cezar wydał więc pozwolenie na ów dodatkowy spis również dlatego, że w całości był on pokryty z kasy żydowskiej, czyli nic Rzymu nie kosztował. Współczesny przez setki lat indoktrynowany człowiek, któremu wmawiano że wiara to opium dla mas może być zdziwiony, że potężny imperator uwierzył w takie bzdury, jak przyjście jakiegoś tam jedynie Żydom znanego Mesjasza, który w swej istocie miałby również zagrozić potędze rzymskiego imperium.
Niemniej cezar miał powody uwierzyć Herodowi bo zetknął się z siłą żydowskich magów i sam korzystał z ich usług w decydujących rozgrywkach. Nie chciał tego czynić Juliusz Cezar i wiemy jaki był jego koniec, został pchnięty nożem przez swojego jak mniemał przyjaciela – Brutusa. Powody historyczne są oczywiście inne ale cezar miał możliwości innej płaszczyzny porozumienia, ale nie skorzystał.
WIEKSZOŚĆ MOŻNYCH I IMPERATORÓW TEGO ŚWIATA ZAWSZE KORZYSTAŁA Z USŁUG MAGÓW I CIEMNYCH SIŁ, TYLKO PROSTEMU CZŁOWIEKOWI KAZANO WIERZYĆ W NICOŚĆ. Odsyłam tutaj choćby do Wolfa Messinga żydowskiego maga na usługach Stalina (poprzednie artykuły).

W momencie zwiastowania, jak mówi biblia zaś Stary Testament Słowiański określa to zesłaniem syna Boga do ciała Marii, moce magów wydatnie się zmniejszyły, tak że nie byli oni w stanie określić, która z kilku tysięcy ciężarnych kobiet nosi dziecko Boga. ZAPLANOWALI SPIS BY DOKŁADNIE PRZYJRZEĆ SIĘ KAŻDEJ CIĘŻARNEJ I JEDNAK NIE WIEDZIELI JUŻ WTEDY CZEGO NALEŻY SZUKAĆ ALE SĄDZILI , ZE CIEMNE MOCE DADZĄ WSKAZÓWKĘ. OCZYWIŚCIE DAŁY – JAKO JEDYNA PARA JOZEF I MARIA NIE ZNALEŹLI MIEJSCA W GOSPODZIE, JAK BYŁO W PRZEPOWIEDNI, JEZUS URODZIŁ SIĘ W STAJNI, ODDALONEJ O CO NAJMNIEJ KILKA KM OD SIEDZIB LUDZKICH.

Interesującą rzeczą jest, ze ani magowie ani Herod a także agenci mający na celu przeszukiwanie w tę noc opuszczonych stajni nie widzieli znaków na niebie. Kluczyli w kółko i nie byli w stanie zlokalizować szopy, którą mieli za zadanie podpalić razem Józefem, Maryją i dzieciątkiem a także przebywającymi tam pasterzami.

Należy dodać, że Żydzi mieli zazwyczaj bardzo dobrze rozwiniętą sieć agenturalną, ci agenci byli też świetnie wyszkoleni, posługiwali się okultyzmem i byli bardzo okrutni. Większość z nich za niebagatelne wynagrodzenie pracowała dla Rzymian, Rzymianie korzystali też z żydowskich banków, od żydowskiej lichwy najbardziej uzależnieni byli żołnierze na placówkach, z dala od domów, zawsze brakowało im pieniędzy na rozrywki, zaciąganie pożyczek było dość nagminne. Jest fałszerstwem historii jakoby Żydzi jęczeli pod okupacją rzymską, aczkolwiek kolejne pokolenia historyków powielały tę bzdurę.

Do śmierci dzieciątka o mało co nie doprowadziliby pastuszkowie, których część pobiegła do najbliższych osad by podzielić się tą radosną nowiną, niestety tu najsmutniejszy epizod, zostali oni przesłuchani przez agentów Heroda i zamordowani, ponieważ słuch po nich zaginął na zawsze.

Agenci pośpieszyli na wskazane przez pastuszków miejsce, niestety nieco za późno, bo w tę noc zaroiło się już dookoła chatki a raczej zrobiło się tłoczno. Na miejscu oprócz trzech znanych już nam magów lub jak kto woli mędrców ze wschodu, znajdowali się prawdziwi trzej królowie, których nie wiedzieć czemu judeochrześcijaństwo dokładnie wymazało z kart historii, to znaczy my Słowianie wiemy czemu akurat tak się stało.

Na miejscu był już czarny król z południa i jego dary były najbogatsze, były to bowiem ogromne diamenty i sztabki złota. Król ów ociekał bogactwem, jego wielbłądy miały uprzęże nabijane drogimi kamieniami, miał ze sobą tysiąc ludzi, którzy przez całą podróż poprzez ościenne kraje udawali kupców, jednak na miejscu okazało się że świta czarnego króla jest uzbrojona po zęby. Jednak w tamtych czasach dopuszczano przejazdy uzbrojonych karawan ze względu na napady rabunkowe po drodze.

Żydom bardzo się ten król nie spodobał, agenci i gwardia przyboczna Heroda, byli pewni, że pomimo iż jest on na obcym terenie podjąłby walkę w obronie dziwnego dzieciątka. W tym też konkretnym przypadku musieli jeszcze posłuchać Rzymian, którym pobyt tego króla się bardzo opłacił, ponieważ to on wpłacił do kasy namiestnika rzymskiego ogromne pieniądze za tzw. pozwolenie na pobyt, czyli we współczesnym języku – wizy. Rzymianie bardzo pilnowali by nie tylko kupcy uiszczali tego typu opłaty ale jakiekolwiek karawany będące tylko przejazdem w obrębie cesarstwa. W tym wypadku było to tysiąc wiz, czyli niebagatelna kwota.

Następny król to syn cesarza z kraju Goga i Magoga, czyli z dawnych Chin. On oprócz wielu darów przywiózł niezwykłe kadzidła i pachnidła ale także ogromne zwoje mające służyć jak sam polecił do opisywania losów życia niezwykłego dzieciątka. Jego świta złożona była tylko ze stu zbrojnych ludzi ale była również niezwykła, a bogato udekorowane słonie były tak wytresowane, że przez kilka minut jednogłośnie trąbiły na cześć dzieciątka, słychać je ponoć było bardzo daleko.

Trzeci król to król Lechów, on przyjechał bez zbrojnych, natomiast w otoczeniu trzystu wiedźm i wiedów, na niezbyt dużych ale silnych i puchatych koniach. Tenże orszak budził największe zainteresowanie i to z wielu powodów, pomimo, że nie ociekał w złoto i drogie kamienie. Kobiety były ubrane niezwykle kolorowo, w ich pięknych, niesamowicie długich włosach wpięte były kwiaty a na głowach wianki. Wiedowie (wiedźmini) mieli również bardzo ciekawe stroje, o tym a także jak wyglądało dzieciątko oczami, opisującego wszystko wieda w następnym odcinku.

Wnuczka słowiańskiej wiedźmy

Dodaj komentarz