Stary Testament Słowian 6

Narodzenie Jezusa część ostatnia

Wracając do poprzedniej części Narodzenia Jezusa, należy jeszcze wyjaśnić (oczywiście na podstawie Starego Testamentu Słowian), dlaczego słowiański król Awiłło zdecydował się na wyprawę do Judei bez zbrojnych a tylko w towarzystwie wiedźm i wiedów. Otóż akurat w tym kraju słynącym z praktyk okultystycznych, król był bardziej chroniony przez słowiańskie wiedźmy aniżeli przez zbrojnych.

Po drugie w dużej mierze o tym zapomnieliśmy ale w dawnych czasach Słowianie słynęli z dobrych manier i taktu. W związku z tym po przeanalizowaniu wszystkich za i przeciw uradzono, (znano przecież przepowiednie), że nie wypada do rodzącego się syna Trójgłowa Króla Pokoju pojechać jak na wojnę zważywszy, że wysoka skumulowana energia 300 wiedźm i wiedów, zapewniała królowi i jego żonie jak najlepszą ochronę.

Nie wiemy dlaczego biblia, nie wspomina o tym, że król Herod, kapłani, wszyscy wysoko postawieni bogaci Żydzi, nie mówiąc już o faryzeuszach i celnikach, wpadli prawie, że w popłoch, na widok takiego „desantu” słowiańskich wiedźm. Wszyscy ci, którzy uprawiali okultyzm, znali moce wiedźm i wiedów. Znali też historię swoich potyczek z czarownicami, bo tak je określali, pomimo że zdawali sobie sprawę, że moc wiedźm pochodzi od światła.

Biblia nie wspomina też o tym, że ludzie w Judei byli bardzo podporządkowani kapłanom i magom, często te dwie funkcję sprawował jeden człowiek. Jak wspomina wied, który nam ten opis zostawił, to Judejczycy bardziej bali się swojego zwierzchnictwa aniżeli Rzymian. Ich zwierzchnicy praktycznie wszystko potrafili wymóc na Rzymianach, najpierw omotując ich swoją lichwą.

Wracając jednak do orszaku wiedźm i wiedów, wzbudzał on ogromne zainteresowanie. Jednym z powodów zapewne był ubiór wiedźm, który różnił się totalnie od strojów mieszkanek Judei, przebywających tam czasowo cudzoziemek czy Rzymianek będących na placówkach u boku swoich mężów. Rzymianki nosiły w tuniki takie określenie znamy z literatury czy historii, były to suknie marszczone i pod biustem ściągnięte szarfą. Stroje kobiet z wyższych sfer były zawsze białe, lamowane złotem. Kobiety z niższych sfer nosiły również białe tuniki ale nie wolno im było używać złotego szamerunku. Najbiedniejsze warstwy, które wcale takie najbiedniejsze nie były, nosiły wszystkie kolory oprócz złota czerwieni i zieleni.

Kolor biały, złoty i narzucona na to czerwona opończa zarezerwowany był dla cezara, biały bez złota z czerwoną opończą dla senatorów, biały z zielonym dla nauczycieli i dyplomacji rzymskiej. Czerwone z czernią mogło używać wojsko i dowódcy zdaje się jeszcze kolor srebrny.
Natomiast kobiety lekkich obyczajów miały obowiązek ubierać się pstrokato i krzykliwie. Nie były to normy zwyczajowe ale zatwierdzone obowiązujące przepisy władz Rzymu dla obywateli cesarstwa, nie dotyczyły ludów podbitych i wcielonych w skład cesarstwa.
Należy pamiętać o jednym, jakkolwiek liberalne stosunki panowały w Rzymie, a takie wtedy panowały, Rzym był tylko o krok od rozpasania moralnego, po śmierci wybitnego wodza Juliusza Cezara, kobieta tam jednak nie miała takich praw jak współczesna jej kobieta Słowian. Nie wiem skąd się wzięło u historyków przekonanie, że władcy słowiańscy życzyli sobie by po ich śmierci zabijano również żony. Wywodzi się to z wczesnych ale to bardzo wczesnych czasów Ariów, gdzie para po wielu latach wspólnego życia umierała zawsze razem. Jak to wyglądało
i dlaczego mieli opanowane „umiejętność wspólnego umierania” napiszę w którymś następnych odcinków Testamentu.

Wracając do strojów mieszkanek Judei, przeciętna kobieta z ludu nosiła kolory od beżowych, piaskowych czasami odświętnie biały. Natomiast żona i nałożnice Heroda miały dosyć dużą dowolność ale zawsze to były stroje luźne, do tego konieczne były długie opończe by kobieta mogła się zakryć przed niepowołanym wzrokiem w razie potrzeby. Wszystkie kobiety z wyższych sfer skupionych dookoła Heroda nosiły peruki, co tak odrzucało naszego opisującego wieda. Natomiast kobiety młode z ludu, wychodziły do ludzi od stop do głów szczelnie owinięte, niezamężne zawsze zasłaniały głowy i częściowo twarze. Czyli tak jak współczesne Muzułmanki.

Tamtejsze kobiety nie chodziły one się przemykały tak przynajmniej określa je opisujący, nigdy nie patrzyły na mężczyznę rozmawiając z nim (mówi tu doświadczeniach z e sprzedającymi na targu.). Były zazwyczaj niskie tak jak ich mężczyźni, których wzrost nie przekraczał 170 cm wzrostu na nasze dzisiejsze wartości. Szokował Józef, który dobrze przekraczał wzrost uznany za wysoki, jak i również o czym wspominałam – Maryja, która była bardzo wysoka, jak na kobietę. Rzymianki były sporo wyższe ale rzadko można było wśród nich spotkać kobietę, o takim wzroście jakim dysponowały Słowianki.

Wiedźmy były więc zazwyczaj wysokie i smukłe, nie wszystkie miały już wtedy idealnie jasne włosy, były wśród nich ciemnowłose i rude, co prawda w mniejszości. Wyróżniało je jedno miały zawsze zielone, niebieskie i szare oczy. Jest nawet legenda, że wiedźmy o największej mocy to wiedźmy zielonookie, czyli z oczami Abla-Arii i oczami Swarożyca.

Ubiór wiedźm szokował być może dlatego, że ubrane były „do figury”- to oznaczało, że miały kolorowe spódnice, do ziemi, szyte z koła mocno ściągnięte w talii, nosiły też jak i wiedowie pasy, do których przyczepiony był woreczek z przyborami rytualnym. Górna część stroju to jakby dzisiejsza biała bluzka z naszywanymi słowiańskimi znakami jak i totemami wiedźm i obowiązkowa kamizelka. Dla nas współczesnych nic szokującego jednakże wtedy dla postronnego obserwatora Niesłowianina było to egzotyczne, tak bynajmniej opisuje wied, jeżeli chodzi o reakcje cudzoziemców. Słowianki nigdy nie zasłaniały twarzy i poruszały się z wdziękiem, nie mówiły półgłosem, zachowywały się jednak naturalnie a nie prowokacyjnie.

Jak wspomina wied, przez ten czas kiedy królowie i trzej uczeni przebywali w odwiedzinach u nowo narodzonego Jezusa bardzo się ze sobą zżyli jak i ze świętą rodziną, wszyscy płakali przy pożegnaniu, nie wyłączając królów, którzy się nie spotkali więcej osobiście ale pozostali w kontakcie pisemnym. Najdłużej ze wszystkich żył król Słowian Leszek Awiłło. Czarny król nie spełnił marzenia o zbudowaniu wielkiego imperium, został zamordowany gdy Jezus był nastolatkiem. Król z dynastii Han oddał swój tron bratu a sam wycofał się z życia i zajmował nauką. Król Słowian po śmierci swojej żony nie był już tym samym człowiekiem i coraz trudniej było mu utrzymać imperium
słowiańskie w walce z Rzymem.

Na pożegnanie szaman czy inaczej wied czarnego króla, przekazał wszystkim królom bardzo smutną przepowiednię, że imperia wszystkich trzech królów upadną i potomkowie wszystkich królów staną się na długie wieki niewolnikami. Sława ich potęg zapadnie się w mroku dziejów. A władzę nad światem obejmą ci na których terenach się znajdują. Przepowiedział upadek Cesarstwa Rzymskiego i ogólne zniekształcenie nauk Jezusa. Czyli pożegnanie było podwójne ciężkie po takich proroctwach, choć wszystkich pocieszał fakt upadku Rzymu. Patrząc z perspektywy dziejów raczej zupełnie inna część przepowiedni powinna była ich zmartwić… .

Po wyjeździe gości Herod polecił oczywiście zarekwirować wszystkie dary. Wśród darów Słowian była min. przepiękna tunika dla Maryi – mnóstwo niebieskich chabrów naszytych na białym tle. Tę szatę oddano najbardziej odpychającej ladacznicy, przy dźwięku tzw, kociej muzyki i ku uciesze ludu, który miał coś na kształt
mini igrzysk. Do dzisiaj na niektórych terenach, na północy Polski mówi się na chabry – sukienki Matki Bożej.

Pobyt tylu gości wytłumaczono ludziom w Judei jako chęć zobaczenia przez nich niezwykłego zjawiska na niebie, które miało świadczyć o wielkości narodu wybranego. Ludzie byli tak zindoktrynowani, że nawet nikt nie pytał czemu Maryja i Józef z dzieciątkiem musieli nagle uciekać .
Nikt z tych ludzi nigdy nie powiązał zaistniałych faktów.

RZEŹ NIEWINIĄTEK.
Biblia wprowadza wyznawców Jezusa w błąd, jakoby Herod wymordował tyle dzieci ponieważ szukał Jezusa, on był jednak dobrze zorientowany, nawet gdyby mu jego magowie nie donieśli, to królowie i uczeni byli znakiem. Jak już w poprzednim odcinku wspomniałam, miał tak dobrych agentów, że korzystali z nich Rzymianie. Nie byłoby więc nawet problemu ze znalezieniem Jezusa w Egipcie. Niemniej Jezusa również strzegły moce jego Ojca i to co miało się wypełnić musiało w taki czy inny sposób dojść do skutku.

Natomiast Herod wymordował te dzieci w akcie rytualnym jako poświęcenie demonowi, który nie mogąc zabić dziecka Boga jak zwykle żądał ofiary krwi. Złożył w ofierze dzieci do lat trzech, bo trójka jest liczbą Trójgłowego Boga. Większość rodziców nie protestowała ponieważ byli przyzwyczajeni do ofiar krwi, oczywiście nie na taką skalę, ale zdarzało się, że w celu takiego czy innego przebłagania, zabierano pojedyncze dzieci i czyniono z nich ofiary rytuałów.

Tytułem zakończenia należy jeszcze dodać : te tereny były pod jurysdykcją Rzymu, więc dlaczego Rzym nie zaprotestował na taki jawny i masowy mord na dzieciach. Nie zaprotestował, bo bał się ataków okultystycznych, to po pierwsze a po drugie Rzymianie byli do takich sytuacji przyzwyczajeni. Jak widzimy pod rządami Rzymian nie było żadnego ucisku, o którym konfabuluje biblia. Była natomiast manipulacja tym narodem przez jego własne władze, niemniej ów naród to akceptował, co więcej chyba dobrze się w takiej formie odnajdywał.

W następnym odcinku jak dorosły już Jezus zebrał swoich uczniów i o jego śmierci.

 

Wnuczka słowiańskiej wiedźmy

Dodaj komentarz