Swarożyc – Wódz Zastępów Światła

EGZORCYZM-ŚWIĘTY WODZU WOJSK NIEBIESKICH WSPOMAGAJ NAS W WALCE, A PRZECIW ZASADZKOM I NIEGODZIWOŚCI ZŁEGO DUCHA BĄDŹ NASZĄ OBRONĄ. OBY GO BÓG POSKROMIĆ RACZYŁ POKORNIE O TO PROSIMY, A TY , WODZU NIEBIESKICH ZASTĘPÓW, SZATANA I INNE DUCHY ZŁE , KTÓRE NA ZGUBĘ DUSZ LUDZKICH PO TYM ŚWIECIE KRĄŻĄ, MOCĄ BOŻĄ STRĄĆ DO PIEKŁA.

 

 

(Leon XIII, papież 1810-1903)

Pierwszą część o Swarożycu czyli Dowódcy Zastępów Boga Światła, zakończyłam na zagadnieniu nieprawidłowego zwracania się do Istot Boga Światła i Miłości jak np. do Dowódcy Zastępów Niebieskich, lub wręcz kierowania swoich intencji ku niewłaściwej postaci, czyli pochodzącej od Demona.

Niemniej sporo zainteresowanych tym tematem twierdzi, że nawet jeżeli wyznawcy modlą się do imienia im wrogiego ale na myśli mają energię prawdziwego Swarożyca to modlitwa idzie we właściwe adresowane przez nich miejsce.

Natomiast moja Babcia twierdziła, że tak to dokładnie nie funkcjonuje, ponieważ imię w transcendencji to jest energia i to bardzo ważna energia. Pamiętali o tym jeszcze do niedawna nasi przodkowie Sławjanie a dowodem tego też byli Indianie i np. wszyscy wielcy wodzowie indiańscy, którzy nosili potężne imiona jak np. Biegnący Byk (był też Siedzący Byk), Szybujący Orzeł, Szary Niedźwiedź itd… w rzeczywistości żyli oni stosownie do swoich imion, co tak na prawdę- nam oderwanym od energii i ducha może się wydawać śmieszne.

Tych powiązań osoby z określonym imieniem, oraz wpływu energii imienia niestety w znakomitej większości współcześni ludzie nie są w stanie zrozumieć.

Ich krąg energetyczny jest wytworzony przez nadane im imię w większości hebrajskie, bo nawet jeżeli Miriam – Maria, Marysia brzmi swojsko, niemalże sławjańsko, to wcale tak nie jest, brakuje tutaj jednej litery „j”. Mam na myśli matkę Jezusa Mariję, nie Marię.

Celowo zniekształcono dla przyszłych pokoleń Jej imię, nie uległy temu jedynie nacje hiszpańskojęzyczne, pozostając przy wymowie i pisowni „Marija”. Powrócę do tego tematu w przyszłości, bo wbrew temu co czują a raczej czego właściwie nie są w stanie odczuwać materialiści, czyli osoby mające już porządnie zakłócone więzi z duszą, imię jest na ziemi ZNAKIEM dla duszy brnącej w ciemnych energiach tego miejsca, a więc energetyka naszego imienia jest niesamowicie ważna.

Niemniej wielu z nas obserwuje czasem swoich bliskich czy znajomych, często z żalem stwierdzając, że tak na prawdę to całkiem sporo z nich nic w sobie nie ma, co odróżniałoby ich od wielu innych, często używając zwrotu – „podobnych sobie ludzi”. Zaś z drugiej strony rozwijają oni w sobie wiele negatywnych cech, tak że stają się nam często obcy.

W wielu przypadkach tak się dzieje gdyż nie mamy już staro sławjańsich imion, czyli staro sławjańskich energii, jak wyżej napisałam nosimy prawie wszyscy hebrajskie imiona.

W tym momencie wtrącę trochę prywaty, moje imię jako wnuczki Wiedźmy jest oczywiście starosławjańskie.

Jednakże jeżeli ktoś miał tyle siły by nagiąć dane imię do swojej woli, wtedy problem nie istnieje w takim wymiarze jak wyżej opisywałam.

Pamiętajmy też o tym, że w epokach wczesno chrześcijańskich, Dowódca zastępów Niebieskich był utożsamiany z imieniem Jezus czyli praktycznie z Synem Boga, powodem tego prawdopodobnie była wielka przyjaźń ich oboje. Jak wiemy Jezus rodzeństwa jako takiego nie ma, więc bratem dla Niego był Swarożyc, a potem po stworzeniu ludzi, nas naznaczył dodatkowo na swoje boskie rodzeństwo.

Jednakże, krótko po tym kiedy masoneria zaczęła odciskać, coraz większe piętno na fałszowaniu nauk Jezusa, zastosowano to samo w stosunku do naszego Dowódcy Światła, który zwyciężył zło.

Laura Leiva – falsehood

 

Przypominam o tym pomimo, że pisałam już o tak bardzo ważnej rzeczy, iż masoneria nie powstała ok. 17 wieku, jak dalej tumani czytelników pewien siwy, starszy pan z wąsami.

Masoneria a inaczej synagoga Szatana istnieje od zarania świata, choć ujawniła się od czasu hirama budowniczego i nadała sobie nazwę wolnomularstwo, co brzmi bardzo łagodnie.

W związku z tym zainicjowała ona fałszowanie nauk Jezusa, co udało się nad podziw dobrze, należało jeszcze wyeliminować taką potęgę jak Dowódca Wojsk Niebieskich. Aczkolwiek okazało się to dosyć trudne więc, zamieniono dyskretnie Swarożyca na demonicznego mi-kai-ala.

Zaczęto go więc przedstawiać z typowo masońsko-judaistycznymi akcesoriami jak: waga – niby do ważenia dobrych uczynków, ale że u nich symbolem dobrych uczynków jest złoto, dlatego uczynili rzekomego Michała Anioła- Swarożyca patronem złotników( w rzeczywistości jest to mi- kai- al). Pisałam już w poprzednich artykułach, że złoto nie jest akceptowane na tej Ziemi przez Istoty Światła, więc już w tym pierwszym punkcie jest zdecydowanie jasne, że to nie Swarożyc-Dowódca Wojsk Niebieskich. On nie mógłby być patronem ludzi pracujących przy tym kruszcu.

Następnie zaczęto posuwać się nieco dalej i przedstawiano niby „Dowódcę Wojsk Niebieskich” z typowymi dla wolnomularzy atrybutami jak np. cyrklem.

Aczkolwiek ówcześni chrześcijanie nie bardzo taki stan rzeczy chcieli zaakceptować, więc uczyniono go patronem mierniczych.

Narody nie były tak głupie i ciemne jak przekazuje to zafałszowana nauka, zatem wielu jawnie protestowało przeciw uczynieniu prawdziwego Dowódcy Zastępów Światła Patronem niby złotników i mierniczych(pod płaszczykiem symboli masońskich).

Widzimy więc, że już w początkach chrześcijąństwa orientowano się czym jest masoneria. Niestety w końcu zaakceptowano taki stan rzeczy, pewnie na zasadzie kłamstwo powtarzane tysiąc korotnie staje się w końcu prawdą.

Natomiast przedstawienie Swarożyca vel Michała Anioła z ognistym mieczem wyganiającym Adama i Ewę z raju jest już jawnym nadużyciem. Wielka Potęga, Zwycięzca Zła pastwi się nad dwójką przerażonych istot? Nawet osoby zazwyczaj głęboko nie analizujące, zauważą jak jest to nielogiczne i nie pasujące do, że użyję kolokwializmu-image potężnego Przywódcy Bojowników Światłości.

Z kolei rzeczywiście mi-kai-al dowódca wojsk podległych Szatanowi, jako atrybut ma przy sobie coś w rodzaju ognistego miecza, z takim znakiem występował bynajmniej w wojnie Bogów.

Konieczne jest zwrócenie uwagi na jeszcze jedną ważną rzecz, otóż Papież Leon XIII człowiek, który jako jeden z niewielu papieży wystapił przeciw masonerii i to nie tylko w watykanie- w dziele pt. Humanus Genus. Jest on też autorem egzorcyzmu do św. Michała Archanioła, to jednak w pierwowzorze tej modlitwy nie odniósł się do imienia „Michał Archanioł” .

Papież Leon XIII zwracał się cały czas od pierwszych słów egzorcyzmu „Wodzu Zastępów Niebieskich”, a tenże egzorcyzm napisał pod wpływem natchnienia.

Dopiero znacznie później zamieniono pierwsze słowa z wodza zastępów Niebieskich na „Archanioł Michał”.

Pomimo, że imię Michał raczej nie przypomina mi-kai-al, to ja jednak pomna słów Babci zwracam się Swarożycu-Wodzu Zastępów Boga Światła, wtedy mam pewność, że zwracam się do właściwej Potęgi.

O postaci Swarożyca – Wodza Zastępów Niebieskich jest w STS wiele przekazów i trudno się temu dziwić, bo to on udźwignął na swoich barkach decydującą rozprawę z Imperium Demona. Zanim został wodzem był jedną z najbardziej kreatywnych postaci, lubiących odkrywać i kreować rzeczy niespotykane i pełne mocy, oczywiście w ramach Imperium Światła. Jego nie pociągało nigdy zło, tak jak zafascynowało ono Niosącego Światło -Lucyfera.

Był od zawsze przy Bogu i wykazywał się miłością i lojalnością w stosunku do Boga Światła i Jego stworzeń. Nazywany Był Świetlanym bogiem, ponieważ kochał Światło w swojej czystej postaci i pomimo że bardzo był oddany naszemu Stwórcy, to jakby tego nie podkreślał. Bywał natomiast często w euforii tworzenia, zapewne jakichś światów dla różnych istot, tworzył też takie sprawy i rzeczy, których ludzkim rozumem nie obejmiemy, więc pozostaniemy przy określeniu „ponadczasowy kreator”.

Na ziemskie zrozumienie możemy jeszcze dodać określenia lojalny, pracowity, potężny, charyzmatyczny, bezkompromisowy itd… . Na wszystko miał spojrzenie podobne do naszego Boga, czyli potrafił objąć sprawy globalnie widząc jednocześnie każdą drobnostkę.

Jak już pisałam wcześniej w przekazach Starego Testamentu Sławjan, stworzenia Światła pomimo że wszystkie są przesycone Światłem i Miłością, to bardzo różnią się między sobą, chociaż poniektóre mogą być podobne ale nigdy nie są takie same, jak to w dużej mierze jest u Demona.

Swarożyc wyróżniał się ponieważ emanując Światłem i lekkością, miał w sobie powalającą Moc, ponoć po wojnie Bogów ta Moc się ogromnie spotęgowała. Oczywiście w Krainie Światła dokąd my Sławjanie dążymy, nie ma czegoś takiego, że się wyróżnia osobę która się bardziej zasłużyła. Wszyscy wiedzą „ kto kim jest”, ale tam dzieje się tak, że wszyscy czują się jednako kochani i doceniani, pomimo iż potęga naszych braci bardziej zasłużonych się wyróżnia. Jest to bardzo ciekawe, ale nasz Bóg -Mądrość Przedwieczna wszystko może tak ułożyć, że nawet różne elementy pasują do siebie jak ulał, więc nie istnieje w Krainie Światła poczucie bycia gorszym, zazdrość, żal, frustracja etc….

Swarożyc również miał nieco inny wygląd niż pozostali mieszkańcy Krainy Światła, i tak jak stworzony Lucyfer wyróżniał się wybitną urodą i inteligencją, tak istniejący od zawsze Dowódca Zastępów Światła te cechy również posiadał ale jakby nieco innego rodzaju, one były raczej bardziej charyzmatyczne. Chyba najlepszym porównaniem będzie taki przykład: wchodzi do sali pełnej ludzi osoba i wszyscy zarówno mężczyźni jak i kobiety wydają z siebie okrzyki zachwytu, ponieważ są niezwykle oczarowani. Potem do tej samej sali wchodzi inna osoba równie piękna i charyzmatyczna, ale w tym drugim wypadku sala nie może wydobyć z siebie słowa i jest w stanie tylko w milczeniu rozkoszować się nią, po prostu rozpływają się w energii tej drugiej osoby. Tak więc ten pierwszy przykład to Lucyfer a drugi Swarożyc, czy więc nie powinniśmy być dumni, że taka Potęga z Krainy Światła i Miłości jest naszym bezpośrednim Opiekunem Sławjan.

Swarożyc oprócz koloru światła kochał też błękit, oczywiście błękit jak i inne kolory z Krainy Światła nie przypominają ziemskiego błękitu, który w stosunku do nich jest po prostu szary i brudny, ale o tym też już pisałam.

Kiedy Swarożyc odwiedzał starożytnych Arjów i przybierał postać człowieka to wyglądał niezmiennie tak samo, miał zielone oczy podświetlone światłem, długie włosy koloru perłowego i był też potężnie zbudowany, przez ogromny tors zwisała mu zawsze złoto niebieska szata. Oczywiście uroda Swarożyca w Imperium Światła i Miłości jest nie do opisania, aczkolwiek obcując z ludźmi, ze swoimi ukochanymi Arjami, chciał aby rozumieli i akceptowali Jego urodę, a przede wszystkim aby mogli się utożsamiać ze swoim Opiekunem.

Do opisów Swarożyca i wojny Bogów jeszcze powrócę, gdy będę przedstawiać najpotężniejsze Istoty Światła zwane bogami i przewodnikami, które katolicyzm określił jako anioły.

 

Na koniec mały przekaz na temat Filistynów czyli naszych przodków, których wybili żydzi, ten odłam Arjów- Sławjan był bardzo bitny i praktycznie przyzwyczajony do zwycięstw, wspomina o tym żydowski dawid, zachariasz czy nawet daniel.

Filistyni prowadzili właściwie cały czas walki z izraelitami, którzy koniecznie chcieli zagarnąć nasze obecne tereny i tereny Wielkiej Tartarii. Niestety parę razy pojedyncze bitwy Filistyni przegrali, co nie miało jednak większego wpływu na całokształt. Jednakże Rada Starszych posłuchała człowieka z innej niesłowiańskiej nacji, który zasugerował aby zabić konia na ofiarę dla Swarożyca przed walką, był to prawdopodobnie szpieg żydów.

Pomimo ostrzeżeń Wiedów i Wiedźm, po kolejnej przegranej walce zabito konia na cześć boga Wojny, i ku zdziwieniu wszystkich walkę wygrano, ale była to pułapka.
Wygrywano od tego momentu tylko walki gdy zabijano konia przed walką, ale to oznaczało powolne odcinanie się od energii Swarożyca bo tak naprawdę tę krwawą ofiarę czyniono bezwiednie sar mi -kai-alowi, czyli konkretnie dowódcy czerwonych tarcz w wojnie Bogów.

Po masie wygranych mało znaczących walk, nagle przegrano tę najważniejszą i tak żydzi wyrżnęli Filistynów, czyli mogą mieć rację twierdząc, że sam główno dowodzący z wojny Bogów pomógł im, podobnie jak potem z Grekami i Persami.

Reasumując Sławjanie „zawalili”, więc teraz boskie energie Swarożyca są z tymi, którzy się odrodzili, czyli żółtym mrowiem. Oczywiście Swarożyc kocha nas tak samo niezmiennie ale na Ziemi nie może na nas na razie polegać. Dlatego przytaczam cytat z proroctw izraela „Kraina Goga i Magoga( dzisiaj wiemy, że to Chiny) ma najechać izrael i spustoszyć go w sensie apokaliptycznym”. Niby ma to się dziać przy końcu świata, ale z kolei cytując STS „stanie się to za przyczyną żółtego mrowia, które wyniszczy synagogę Szatana, a niemożność wyzyskiwania i panowania nad światem będzie jak koniec świata na Ziemi dla ocalałych jej członków”.

Żółte mrowie ma już od pewnego czasu błogosławieństwo Swarożyca, mimo że samo jeszcze o tym nie wie.

Sława Sławjanom

Wnuczka sławjańskiej wiedźmy

2 komentarze

Dodaj komentarz