Sławjańskie wary

Na początek bardzo chciałabym przeprosić tych wszystkich , którzy już dawno sugerowali ich zdaniem ważne tematy i szczególnie często przypominają mi o nich w mailach a także  czytelniczkę, która w komentarzu prosiła o imiona bogów sławjańskich czy jak nazywamy ich obecnie anioły, których zakazał watykan.

Ale jako, że propozycji wyjaśnienia tematu warów napłynęło bardzo dużo to postanowiłam najpierw zająć się nimi. Tak duże zainteresowanie akurat teraz sprawą warów zapewne spowodowała mocno propagowana w mediach atmosfera strachu przed wojną, czy też zauważalne na youtube,  pseudoreligijne apokaliptyczne przepowiednie końca świata. Zazwyczaj w takich czasach szukamy pomysłu cudownego ocalenia, a kto ma jakiekolwiek  pojęcie co to takiego owe wary są, to wie że to niewyobrażalnie fascynująca sprawa.

Przyznam szczerze, że jestem w lekkim szoku, bo nie zdawałam sobie sprawy, że taka ilość czytelników jest dosyć zorientowana w temacie.

Niektórzy zarzucają mi, że skoro mam wiele informacji dotyczących tego tematu, dlaczego nie podjęłam go wcześniej.

Otóż moi drodzy nawet dla mnie w momencie mojego życia gdy Babcia mi o warach opowiadała, wydało mi się to tak nieprawdopodobne, że aż niemożliwe. Sądziłam więc, że poruszając temat sławjańskich warów, raczej uznana będę za fantastkę, w dodatku uważałam, że nie doczekam takich czasów, że nawet gdyby owe wary istniały to nie będę zobligowana informować o nich ludzi.

Zaś tych wszystkich czytelników, którzy pierwszy raz usłyszą o istnieniu sławjańskich warów, uprzedzam, że to co przeczytacie brzmi jak sf. Wtedy zrozumiecie, że nie mając zewnętrznego ani wewnętrznego nacisku nie chciałam poruszać tego tematu, bo uważałam że raczej zaszkodzi przekazowi STS aniżeli pomoże, no cóż jednakże los pisze swoje scenariusze i to właśnie ludzie, którzy nie znają STS, dzielą się ze mną swoimi wiadomościami dotyczącymi warów, przymuszając mnie  niejako do podjęcia tego tematu. Jednakże jeśli mam być szczera to nie tylko Wasze zainteresowanie ale również znaki czasu, po których np. wiedźmy orientowały się, że  czas już ludzi informować o danym, mogącym nastąpić wydarzeniu, spowodowały, że postanowiłam „odgrzebać” ten temat . Otóż wedle przepowiedni czas uaktywniania się warów będzie bliski, gdy będą nagle powstawać masowo dziury w ziemi. Do tej pory nie interesowałam się specjalnie tym tematem, ale po waszych sugestiach podjęcia kwestii warów, sprawdziłam iż rzeczywiście powstawanie dziur w ziemi jest coraz częstsze i to na całym świecie. To zjawisko najczęściej występuje na Syberii.

 

CO  TO  SĄ   WARY?, A więc są to niezwykłe, tajemnicze  miejsca pod ziemią, inaczej można nazwać je przeciwatomowymi schronami aryjskimi, które pozostawili dla nas nasi starożytni praprzodkowie. Niestety są one tylko dla Sławjan, czy to będzie źle odebrane czy nie, niestety ale liczy się prawda.  Oczywiście w wyjątkowych przypadkach będą też i dla innych ras, jakie to przypadki podam na końcu. Zaś jeżeli ktoś badał swoje DNA i jest zorientowany o jakimś procencie krwi żymskiej, to będzie musiał  być naprawdę w wysokich wibracjach, aby tam wejść, czyli wyrzec się absolutnie jakiegokolwiek połączenia z tą częścią swojego dna i musi to uczynić świadomie.

 

 W tych miejscach można będzie przetrwać kataklizmy, ponieważ tam znajdziemy wszystko, co potrzebujemy do egzystencji. Powiem więcej:tam będzie o wiele więcej aniżeli  potrzebujemy. Wary to na pierwszy rzut oka zwykłe tunele nawet niezbyt głęboko pod ziemią, ale to tylko dla niewtajemniczonych.  Większość z nas orientuje się choćby z lekcji  historii, czy przeczytanych książek wojennych lub opowiadań dziadków czy pradziadków, że dla ochrony przed zagrożeniem bombowym budowano solidne schrony, zaś ci którzy ich nie mieli chronili się w piwnicach, zaś  żołnierze w okopach. Wiemy także i nie jest to teoria spiskowa o podziemiach wybudowanych współcześnie, wyposażonych w najnowocześniejszą infrastrukturę przeznaczonych dla „władców tego świata”, czyli masonerii. Takie podziemie to między innymi st.gottard w Szwajcarii, czy sporo podziemi w Niemczech, oraz w stanach czy izraelu. Natomiast te które zostały wybudowane w Polsce nie mają większego znaczenia, pewnie dlatego że są przeznaczone dla szabesgojów, bo  przecież  masoneria nie planuje ich trzymać przy życiu , gdy będą już bezużyteczni.

Wspomniałam o tych podziemnych schronach, dlatego że jest różnica pomiędzy nimi a warami, i to dosyć spora.

 Jak już zaznaczyłam, te wybudowane współcześnie dla synagogi Szatana są naprawdę cudem techniki, o której przeciętny człowiek na prawdę nie ma pojęcia, nawet jeżeli pół życia spędzał na oglądaniu filmów sciencie fiction.

 Są to podziemne masońskie megalopolis o najwyższych standardach, aczkolwiek przy całej hiper nowoczesności będą zawsze sztuczne, czyli pomimo iż jest tam np. oświetlenie przypominające słońce, to niestety pozostanie ono jedynie  „przypominające”, wszystko będzie tylko substytutem życia na powierzchni.

Zaś nasze wary pomimo iż na pierwszy rzut oka będą jedynie zwykłymi tunelami, w momencie gdy zostaną  aktywowane staną się naprawdę cudownym miejscem.

 

Jeżeli chodzi o temat budowanych ostatnie lata przez  masonów podziemnych miast, to istnieje  jeszcze kwestia  bezpieczeństwa, otóż te przygotowane konkretnie dla ży-mian, głęboko pod ziemią, pomimo zastosowania niezwykłego systemu ochrony, niestety w wielu przypadkach zawiodą. Wystarczą nieprzewidywalne procesy tektoniczne i nie pomoże fakt, że owe miejsca przetrwania są umiejscowione w skalnym podłożu o wysokiej stabilności jak to ma miejsce w szwajcarii, czy Górach Skalistych. Aczkolwiek masoni maja starą wiedzę i raczej są zorientowani gdzie swoje schrony umiejscowić ale w  momencie uaktywniania się warów sławjańskich, będą zachodzić pod ziemią duże zmiany i oni o tym też wiedzą na szczęście jakie dokładnie będą to zmiany, tego raczej nie są w stanie przewidzieć. Na pewno pobieżnie się orientują, jednakże nie tak jak by sobie życzyli.

Natomiast nasze WARY będą w stu procentach bezpieczne dla nas. Niestety wary to nie są już gotowe podziemne schrony zaopatrzone w żywność i zapasy czystego powietrza oraz wody, tak jak przeciętny człowiek sobie wyobraża. WARY są to skupiska super energii pozostawione nam przez naszych niewyobrażalnie cywilizacyjnie wysoko rozwiniętych przodków Arjów.

W momencie aktywacji skumulowana tam i zaprogramowana energia będzie zamieniała się w konkretne potrzebne do egzystencji rzeczy fizyczne, czyli w żywność, wodę, powietrze i światło słoneczne. Znajdować się będą tam też duże zbiorniki wodne, oraz osobne pomieszczenia dla rodzin. Aczkolwiek nie należy sądzić, że wraz z wejściem do wara osiądziemy na laurach i będziemy tylko korzystać z gotowych rozwiązań. Niestety nie, bo to nie  będzie jeszcze raj, chociaż niektórym może się na początku takim się wydawać.

 

Po wejściu do wara napotkamy świat podobny do rzeczywistości na ziemi, jednakże będzie większa różnorodność pożywienia. Aczkolwiek wszystko będzie w okresie wegetacji i chcąc się wyżywić będziemy zmuszeni owe rośliny pielęgnować by potem przygotowywać sobie żywność. Oczywiście będzie to o wiele łatwiejsze niż na zewnątrz, a to dlatego że zastaniemy o wiele doskonalsze i czystsze powietrze oraz krystalicznie czystą wodę.  Czyli będziemy wiedli życie takie samo jak na zewnątrz ale tylko pozornie, ponieważ będziemy o wiele bardziej rozwijać swoje wnętrze i uczyć się jak być znowu Arjami.

 Nie zastaniemy tam żadnych napisów czy ksiąg, jedynie dla dzieci będzie pozostawiony konieczny zestaw wiedzy i sposób jej przyswajania. Zaś ludzie dorośli chcąc się czegoś nauczyć będą dodatkową wiedzę nabywać podczas medytacji, będzie to konieczne aby usprawnić i dopasować do siebie różne systemy pomocowe, które tam zastaniemy.

Będą to narzędzia do poruszania się po warze czy modyfikowanie swoich mieszkań lub produkowanie odzieży itp. Zaistnieje taka konieczność, ponieważ w tych miejscach ludzie, według tego co mówiła moja Babcia, ludzie mogą spędzić, nawet do 50 ciu lat.

W tym czasie na ziemi będzie ponoć strasznie, zaś w warach wychowa się już następne pokolenia, które po wyjściu będą żyć przeciętnie o wiele dłużej, niż dotąd wynosił wiek współczesnego człowieka. Nawet ludzie, którzy wejdą do wara w wieku starszym, wyjdą odmłodzeni , zdrowi a także zostanie im przedłużone życie. Zaistnieje taka sytuacja dlatego, że w warach będą tylko pozytywne energie oraz aktywowane powietrze, woda i wszelkie inne elementy konieczne dla doskonałego rozwoju zarówno człowieka jak i roślin, które istniały gdy cywilizacja Arjów była na bardzo wysokim poziomie.

Wary po aktywowaniu to nie będą już tunele, ale rozległe tereny tak zaplanowane aby ludziom nie było za ciasno i mogli korzystać z uroków przyrody. Będą tam lasy i parki oraz piękne zbiorniki wodne a także dopasowany cykl dnia i nocy. Jedynie czego nie będzie,  jak przekazała mi Babcia to wielkich oceanów oraz potężnych gór, ale krajobraz będzie piękny i urozmaicony.

 Jako, że wejdą tam ludzie z wyższą świadomością, każdy będzie spokojnie wykonywał swoje zadania, nie oglądając się na innych, więc kłótni ani tzw. s-warów tam się nie uświadczy. Ludzie będą mogli raz na jakiś czas opuszczać wary aby sprawdzić na swojej skórze co dzieje się na zewnątrz. Oczywiście będą też mogli obserwować na ekranach co się dzieje ale większość ponoć nie będzie chciała owych potworności oglądać. Znajdą się jednak i tacy, którzy będą chcieli wziąć udział w walce ze złem, będzie to oczywiście walka partyzancka z ich strony, bo na otwartą wojnę będzie świadomych ludzi za mało.

Natomiast wszyscy, którzy mieli jakieś wiadomości na temat warów znali tylko jeden  ich rodzaj, a mianowicie war jako typowy schron i miejsce rewitalizacji sił dla wszystkich biorących udział w walce z tą częścią narodów, które uległy manipulacji zła. A jak wiadomo,  ludziom sprzeciwiającym się władzy synagogi Szatana odbierze się środki do życia, więc jeżeli pomimo tego zdecydują się czynnie walczyć i wspierać te nacje, które nie zgodziły się na dominację zła na swoim terenie, dla nich będą się otwierały owe schrony- wary aby mogli zregenerować siły , zaleczyć rany, czy po prostu odpocząć i zaopatrzyć się w prowiant i wodę, bo być może będą się poruszać po skażonym terenie. Takie wary również będą istniały, jakby określić to kolokwialnie -z pomocą doraźną dla walczących przez cały czas na zewnątrz.

Należy jeszcze wymienić trzeci rodzaj warów, czyli wary dla wszystkich poległych we wojnie ze złem, zagłodzonych i ciężko rannych, w każdym razie ofiary walki ze złem, bo będą tam też małe dzieci i ludzie starsi, oni zostaną wchłonięci przez wary, i wprowadzeni jakby w stan hibernacji. Zaś po owych 50 ciu czy 30 latach obudzą się z  zdrowi, z pełną świadomością.

 

Sprawa warów porusza jedną bardzo ważną kwestię, którą sygnalizowałam kilka lat wcześniej. Zacznijmy może od tego, dlaczego tak ważne jest przetrwanie fizyczne ludzi obudzonych do Światła i tutaj mówimy już nie tylko o Sławjanach ale też o przedstawicielach innych ras.

Otóż jeżeli na ziemi zniszczy się wszystkie dzieci Światła, będzie musiała się odbyć jeszcze jedna wojna Bogów, czyli jeszcze jedna transcendentalna walka dobra ze złem, czyli znowu Bóg Światła kontra Imperium Demona.

Będzie to konieczne ponieważ, najwyższa transcendencja (nie mylić z Bogiem) jest ponad dobrem i złem, i to ona pilnuje równowagi. A jeżeli dzieci Światła pozwolą się zmanipulować na tej ziemi złu a reszta zabić to będzie oznaczało, że Światło przegrywa bo jest podatne na manipulację, więc równowaga zostaje zachwiana.

 

Wobec takiej sytuacji Naczelny Demon powie w stronę Transcendencji, że wystarczy dzieciom Światła stworzyć odpowiednie warunki i bardzo łatwo przejdą na stronę Ciemności czyli Zła w czystym wydaniu. Jak na razie musimy się z tym zgodzić, bo wystarczy aby zagrozić zabraniem człowiekowi dóbr doczesnych i wówczas on podporządkuje się  Złu, porzucając wartości dziecka Światła. Nie zrobi tego dziecko kajina, oni nigdy nie zdradzają swojego Pana, praktycznie można na palcach policzyć osoby należące do tej nacji, które wyrzekły się dóbr doczesnych i władzy, manipulacji, oszustw i dręczenia niewinnych, nawet jeżeli co i u nich się zdarza są zbyt leniwi by to wykonywać, ale Pan każe więc nawet nie pomyślą aby się zbuntować.

Na podstawie tego nietrudno jest stwierdzić, że najwięcej fałszu wnosi judeoreligia, która sfałszowała nauki Jezusa. Judeoreligia  została dla nas napisana przez dzieci kajina. Jest ona jakby koniem trojańskim wprowadzonym pomiędzy dobrodusznych Sławjan, bo wszelkie nakazy mające pozór moralności sprowadzają ich na manowce.

 Między innymi dlatego, że zachowawczość i tchórzostwo sprowadzili do rangi wiodących cech moralnych.

W związku z tym i oraz z faktem, że oni się reinkarnują a my nie, dla równowagi dostaliśmy dla tych walczących po stronie Światła wary, aby zapobiec naszej śmierci fizycznej,  po to byśmy mogli zakończyć naszą misję, jest to dla wszystkich, którzy się jakiejś misji podejmą.

Ponieważ jeżeli człowiek umiera rzeczywiście, to dusza potrzebuje ok. 5 ziemskich minut aby się całkowicie oddzielić od ciała a około ziemskiego roku aby poukładać związane z ciałem energie, a konkretnie zabezpieczyć je energetycznie na moment ponownego się z nim połączenia

W związku z tym przed upływem 5 minut będą uaktywniały się wary dla umożliwienia duszy pozostania w ciele ciężko rannych czy zabitych, i po to wprowadzą ciała  w stan hibernacji, aby nie umarły.

 

Jak więc widzimy wary to stan przebywania w podobnej do naszej rzeczywistości, ktorą my nazywamy rzeczywistością fizyczną,  weryfikujemy np. sny od tego co dla nas dzieje się namacalnie, według naszej percepcji. Aczkolwiek wszystko co nas otacza a także nasze jak twierdzimy namacalne ciało jest tylko ruchomymi cząsteczkami i wszystko zależy od ich gęstości, nawet widzenie kolorów. Natomiast po drugiej stronie jesteśmy naprawdę w świecie rzeczywistym i stabilnym. A więc nasi przodkowie pozostawiając nam wary, działali na zasadzie nie cudów tylko w ramach ziemskich energii. Ich ciała pomimo że ogromne, bo sięgali do trzech metrów były bardzo lekkie a to dlatego, że cząsteczki ich ciał były bardziej stabilne niż nasze i niewiele negatywnych energii panujących na ziemi mogło wnikać do ich materialnej rzeczywistości(jest to tłumaczenie na tzw. chłopski rozum). Dlatego świat, który nam zostawili w warach jest bardziej stabilny od naszego i co za tym idzie bardziej rozległy bo nie hamują jego horyzontów negatywne energie.

Do waru dostanie się prawdziwy Sławjanin lub człowiek o bardzo wysokim poziomie świadomości, nawet jeżeli nie jest Sławjaninem. Nie muszę powtarzać, że nikt z dzieci kajina, nawet jeżeli chciałby zerwać ze swoim panem zła, wtedy musiałby po prostu najpierw umrzeć. Niestety nie ma tu złośliwości naszych przodków ale dopasowali wejścia do warów do energii aryjskiej, czyli działają one jak odcisk palca.

 

Największe prawdopodobnie wary na świecie, to wary w tzw. Syberyjskiej Dolinie Królów,  war w Karelii autonomicznej republiki Rosji, nazywa się Wzniesienie Karelskie a popularnie chodzi o Górę Tora (nic wspólnego z żydowską torą tylko bogiem Torem), następny ujawni się w Ali Sadr najdłuższej wodnej jaskini świata w Iranie. Czwarty co do wielkości uaktywni  się przez Grotę Gereona w Krakowie. Bardzo duży war ma się pokazać w jeziorze leżącym na terenie Niemiec nazywanym Lachersee, nazwa nie oznacza w tłumaczeniu z języka niemieckiego Śmiejące Się Jezioro tylko oznacza dokładnie Jezioro Lachów, jest to najpóźniej powstały war sławjański na świecie.

Inne wary uaktywnia się kiedy będzie ich czas, w historycznej Kapadocji jest to kraina dziwnych kominów skalnych znajdująca się obecnie pod władaniem tureckim.

Koniecznie polecam zobaczyć i Ali Sadr w Iranie oraz krainę kominów w Turcji, wrażenie jest niesamowite a osoby będące wyższym poziomie świadomości, odczują niesamowite wewnętrzne doznania.

Nie zapominajmy też o Ślęży, jest to ważny war, bo zanim się on uaktywni to Góra Ślęża i jej okolice będą sprowadzać choroby a nawet śmierć na dzieci kajina oraz szabesgojów, będących na ich służbie, niestety ale tylko na tych, którzy się tam zbliżą. Zresztą nie sądzę aby masoneria polska o tym nie wiedziała.

 

Mnóstwo warów jest na Pomorzu Środkowym i Wsch. ale prawdopodobnie podczas uaktywniania mogą połączyć się w jeden duży war. Wreszcie wary też znajdują się w egzotycznych jak dla nas miejscach a więc na obrzeżach Libii, w Meksyku, oraz na granicy Indii i Pakistanu. W Chinach przypuszczalnie w Szantun, mówię przypuszczalnie bo w notatce Babci znalazłam, że tam gdzie znajdą w Chinach kości wysokich ludzi, w Szantun znaleziono bardzo stare kości ludzi o wzroście ponad 190 cm, ale czy to o te kości chodzi nie jestem pewna.

W europie jest sporo np. w Kraju Basków ale tylko tam w Hiszpanii już nie ma, w węgierskiej części Zakarpacia , które obecnie jest wcielone do ukrainy. Na terenie Bułgarii i Kosowa, oraz w szwajcarii w regionie gdzie mieszkańcy posługują się retroromańskim. Natomiast stuprocentowo nie ma Ameryce półn, w Australii, Brazylii, Anglii, Niemczech (oprócz Lachersee) i reszty krajów zachodniej Europy.

Były jeszcze dwa ogromne wary na terenie dzisiejszego Rzymu i Neapolu ale one prawdopodobnie się nie uaktywnią.

Mam wiadomości z tzw. pierwszej ręki, że dojścia do warów na Pomorzu w ostatnich latach pewna firma zalewała betonem, na wiadomo jakie polecenie. Pasjonaci, którzy od lat szukają warów podali mi nazwę firmy, ponieważ robi ona to sukcesywnie od lat i rzeczywiście można zadać sobie pytanie o potrzebę zalewania tuneli, które są gdzieś w lesie i nikomu nie przeszkadzają. Aczkolwiek żadne zalewanie nie przeszkodzi warom w uaktywnieniu się, szkoda tylko betonu który idzie na zmarnowanie.

Tytułem epilogu – nadal jest mi trudno uwierzyć aby to już następował czas uaktywniania prastarych sławjańskich miejsc przetrwania, moim zdaniem jeżeli ma nastąpić otwieranie się warów, to za około 20 lat, 30 lat, ale mogę się oczywiście mylić.

 

Sława Sławjanom

Wnuczka sławjańskiej wiedźmy

4 komentarze

  • W świetle tak doniosłych odkryć – nasuwają się pytania same z siebie:

    – Czy masz Wiedźmia Wnuczko kontakt z ludźmi (na przykład z otoczenia świętej pamięci Laha Adolfa Kudlińskiego, którzy mają dostęp do wiedzy ich dotyczących i lokalizacji tychże struktur? Czy mogłabyś udostępnić ten kontakt na mailu osobom, które byłyby zainteresowane takimi strukturami?
    – czy jest Tobie Wiedźmia Wnuczko znany sposób aktywacji i wejścia, uzyskania dostępu do tychże starożytnych struktur, dokładny sposób wejścia oraz udostępnienia bliskim, czy mogłabyś go podać?
    – Czy ja jako osoba psychicznie chora, z zaburzeniem duszy, desynchronizacją ciała i duszy, ja i bliska mi osoba, moja ukochana – czy będę miał utrudniony lub uniemożliwiony dostęp do nich? i jaki los może spotkać Nasze dziecko, owoc Naszej miłości, nie znam niestety DNA Ani ani Amelii dokładnego, mam pewne przesłanki o byciu nie do końca słowiankami, choć to nic pewnego, jedynie moje domysły (ja myślę, że jestem z Ariów-Słowian i ze Słowianami upatruję życia, lecz nie wiem jakie DNA mają Ania i Amelia dokładnie, Amelia może być w połowie Polką, po mnie, co najmniej, lecz trzeba to potwierdzić genetyką, a może i Ania ma od pokoleń DNA Słowian, pytanie w jakiej części, a może w całości nawet, chciałbym poznać sposób jego ustalenia, natychmiast biorę się do pracy i poświęcam TYLKO temu, jakieś sugestie co możnaby zrobić by poznać pełne dane na temat własnego DNA?
    – Co byłoby przydatne Wiedźmia Wnuczko- w świetle tego co wspominałaś dawniej np o górze Ślęży i rytuału – medytacji tyczącego się woli Aria by walczyć i wywalczyć wyzwolenie Naszej Ojczyzny i Słowiańszczyzny z rąk masonerii? Wspominałaś o medytacji którą można wykonać, za pomocą której można uzbroić się w energię, moc dzięki której będzie można wyzwolić Lechię, czy na przykład mi jako osobie, która może mieć niezgodność ciała i duszy – schizofrenię – lecz jednak chęć szczerą, nie dla chwały własnej – lecz dla uratowania wszystkich ludzi dobrej woli – odradzałabyś wizytę i medytację tam? Bo od dawna chciałbym spróbować, nie widzę celu JEDYNIE w braku działania.
    – czy osoby, które nie deklarują ani nie identyfikują się jako Słowianie-Ariowie, lub wykazują na przykład daleko idącą pogardę do Słowiańskości, lub po prostu nie wiążą swojego życia ze słowiańskim stylem bycia i odczuwania świata, Boga Stwórcy i Jego dzieła lub nie mają DNA i pochodzenia Arijskiego (do ilu pokoleń wstecz, czy DNA niearijskie wyklucza takie osoby? Gdyby osoby takie chciały się uratować lecz mogłyby odrzucić zgubny masoński, żym-ski styl życia na rzecz Arijskiego i odrzucić masońskie idee – czy takie osoby na drodze wyjątku miałyby udostępniony wstęp doń?)
    – czy jest jakiś bezpieczny sposób potwierdzenia w dzisiejszych czasach swojego arijskiego pochodzenia? DNA? W jaki sposób należałoby to zrobić? Jakieś sugestie?
    – natychmiast zacznę pozyskiwać potrzebne materiały, wiedzę i zasoby które czynią preppersa preppersem, czy są tutaj osoby deklarujące chęć rozpoczęcia poszukiwań tychże struktur ze mną? Zbieramy się w jednym miejscu, możli‌wie bez szumu komunikacyjnego, i zaczynamy poszukiwania, jestem otwarty na propozycje…

    SŁAWA!

  • może nie w temacie artykułu, dopiero się dowiedziałem:

    a tutaj dla wiedzy o tym co planują i robią ładniejsi i piękniejsi

    https://t.me/WizjeVisionen/2167

    hmmm, znowu zaczynają??!!

    https://globalna.info/2022/06/04/wytyczne-schwaba-wprowadzane-w-polsce-kara-za-posiadanie-gotowki/

    zaczyna się

  • dzien dobry mam pytanie na poludniu Francji jest departament Var tam znajduje sie grota Marii Magdaleny gdzies czytalam ze nazwa pochodzi od waru slowianskiego dziekuje z gory za odpowiedz pozdrawiam

Dodaj komentarz