Sławjańskie wary

Na początek bardzo chciałabym przeprosić tych wszystkich , którzy już dawno sugerowali ich zdaniem ważne tematy i szczególnie często przypominają mi o nich w mailach a także  czytelniczkę, która w komentarzu prosiła o imiona bogów sławjańskich czy jak nazywamy ich obecnie anioły, których zakazał watykan.

Ale jako, że propozycji wyjaśnienia tematu warów napłynęło bardzo dużo to postanowiłam najpierw zająć się nimi. Tak duże zainteresowanie akurat teraz sprawą warów zapewne spowodowała mocno propagowana w mediach atmosfera strachu przed wojną, czy też zauważalne na youtube,  pseudoreligijne apokaliptyczne przepowiednie końca świata. Zazwyczaj w takich czasach szukamy pomysłu cudownego ocalenia, a kto ma jakiekolwiek  pojęcie co to takiego owe wary są, to wie że to niewyobrażalnie fascynująca sprawa.

Przyznam szczerze, że jestem w lekkim szoku, bo nie zdawałam sobie sprawy, że taka ilość czytelników jest dosyć zorientowana w temacie.

Niektórzy zarzucają mi, że skoro mam wiele informacji dotyczących tego tematu, dlaczego nie podjęłam go wcześniej.

Otóż moi drodzy nawet dla mnie w momencie mojego życia gdy Babcia mi o warach opowiadała, wydało mi się to tak nieprawdopodobne, że aż niemożliwe. Sądziłam więc, że poruszając temat sławjańskich warów, raczej uznana będę za fantastkę, w dodatku uważałam, że nie doczekam takich czasów, że nawet gdyby owe wary istniały to nie będę zobligowana informować o nich ludzi.

Zaś tych wszystkich czytelników, którzy pierwszy raz usłyszą o istnieniu sławjańskich warów, uprzedzam, że to co przeczytacie brzmi jak sf. Wtedy zrozumiecie, że nie mając zewnętrznego ani wewnętrznego nacisku nie chciałam poruszać tego tematu, bo uważałam że raczej zaszkodzi przekazowi STS aniżeli pomoże, no cóż jednakże los pisze swoje scenariusze i to właśnie ludzie, którzy nie znają STS, dzielą się ze mną swoimi wiadomościami dotyczącymi warów, przymuszając mnie  niejako do podjęcia tego tematu. Jednakże jeśli mam być szczera to nie tylko Wasze zainteresowanie ale również znaki czasu, po których np. wiedźmy orientowały się, że  czas już ludzi informować o danym, mogącym nastąpić wydarzeniu, spowodowały, że postanowiłam „odgrzebać” ten temat . Otóż wedle przepowiedni czas uaktywniania się warów będzie bliski, gdy będą nagle powstawać masowo dziury w ziemi. Do tej pory nie interesowałam się specjalnie tym tematem, ale po waszych sugestiach podjęcia kwestii warów, sprawdziłam iż rzeczywiście powstawanie dziur w ziemi jest coraz częstsze i to na całym świecie. To zjawisko najczęściej występuje na Syberii.

 

CO  TO  SĄ   WARY?, A więc są to niezwykłe, tajemnicze  miejsca pod ziemią, inaczej można nazwać je przeciwatomowymi schronami aryjskimi, które pozostawili dla nas nasi starożytni praprzodkowie. Niestety są one tylko dla Sławjan, czy to będzie źle odebrane czy nie, niestety ale liczy się prawda.  Oczywiście w wyjątkowych przypadkach będą też i dla innych ras, jakie to przypadki podam na końcu. Zaś jeżeli ktoś badał swoje DNA i jest zorientowany o jakimś procencie krwi żymskiej, to będzie musiał  być naprawdę w wysokich wibracjach, aby tam wejść, czyli wyrzec się absolutnie jakiegokolwiek połączenia z tą częścią swojego dna i musi to uczynić świadomie.

 

 W tych miejscach można będzie przetrwać kataklizmy, ponieważ tam znajdziemy wszystko, co potrzebujemy do egzystencji. Powiem więcej:tam będzie o wiele więcej aniżeli  potrzebujemy. Wary to na pierwszy rzut oka zwykłe tunele nawet niezbyt głęboko pod ziemią, ale to tylko dla niewtajemniczonych.  Większość z nas orientuje się choćby z lekcji  historii, czy przeczytanych książek wojennych lub opowiadań dziadków czy pradziadków, że dla ochrony przed zagrożeniem bombowym budowano solidne schrony, zaś ci którzy ich nie mieli chronili się w piwnicach, zaś  żołnierze w okopach. Wiemy także i nie jest to teoria spiskowa o podziemiach wybudowanych współcześnie, wyposażonych w najnowocześniejszą infrastrukturę przeznaczonych dla „władców tego świata”, czyli masonerii. Takie podziemie to między innymi st.gottard w Szwajcarii, czy sporo podziemi w Niemczech, oraz w stanach czy izraelu. Natomiast te które zostały wybudowane w Polsce nie mają większego znaczenia, pewnie dlatego że są przeznaczone dla szabesgojów, bo  przecież  masoneria nie planuje ich trzymać przy życiu , gdy będą już bezużyteczni.

Wspomniałam o tych podziemnych schronach, dlatego że jest różnica pomiędzy nimi a warami, i to dosyć spora.

 Jak już zaznaczyłam, te wybudowane współcześnie dla synagogi Szatana są naprawdę cudem techniki, o której przeciętny człowiek na prawdę nie ma pojęcia, nawet jeżeli pół życia spędzał na oglądaniu filmów sciencie fiction.

 Są to podziemne masońskie megalopolis o najwyższych standardach, aczkolwiek przy całej hiper nowoczesności będą zawsze sztuczne, czyli pomimo iż jest tam np. oświetlenie przypominające słońce, to niestety pozostanie ono jedynie  „przypominające”, wszystko będzie tylko substytutem życia na powierzchni.

Zaś nasze wary pomimo iż na pierwszy rzut oka będą jedynie zwykłymi tunelami, w momencie gdy zostaną  aktywowane staną się naprawdę cudownym miejscem.

 

Jeżeli chodzi o temat budowanych ostatnie lata przez  masonów podziemnych miast, to istnieje  jeszcze kwestia  bezpieczeństwa, otóż te przygotowane konkretnie dla ży-mian, głęboko pod ziemią, pomimo zastosowania niezwykłego systemu ochrony, niestety w wielu przypadkach zawiodą. Wystarczą nieprzewidywalne procesy tektoniczne i nie pomoże fakt, że owe miejsca przetrwania są umiejscowione w skalnym podłożu o wysokiej stabilności jak to ma miejsce w szwajcarii, czy Górach Skalistych. Aczkolwiek masoni maja starą wiedzę i raczej są zorientowani gdzie swoje schrony umiejscowić ale w  momencie uaktywniania się warów sławjańskich, będą zachodzić pod ziemią duże zmiany i oni o tym też wiedzą na szczęście jakie dokładnie będą to zmiany, tego raczej nie są w stanie przewidzieć. Na pewno pobieżnie się orientują, jednakże nie tak jak by sobie życzyli.

Natomiast nasze WARY będą w stu procentach bezpieczne dla nas. Niestety wary to nie są już gotowe podziemne schrony zaopatrzone w żywność i zapasy czystego powietrza oraz wody, tak jak przeciętny człowiek sobie wyobraża. WARY są to skupiska super energii pozostawione nam przez naszych niewyobrażalnie cywilizacyjnie wysoko rozwiniętych przodków Arjów.

W momencie aktywacji skumulowana tam i zaprogramowana energia będzie zamieniała się w konkretne potrzebne do egzystencji rzeczy fizyczne, czyli w żywność, wodę, powietrze i światło słoneczne. Znajdować się będą tam też duże zbiorniki wodne, oraz osobne pomieszczenia dla rodzin. Aczkolwiek nie należy sądzić, że wraz z wejściem do wara osiądziemy na laurach i będziemy tylko korzystać z gotowych rozwiązań. Niestety nie, bo to nie  będzie jeszcze raj, chociaż niektórym może się na początku takim się wydawać.

 

Po wejściu do wara napotkamy świat podobny do rzeczywistości na ziemi, jednakże będzie większa różnorodność pożywienia. Aczkolwiek wszystko będzie w okresie wegetacji i chcąc się wyżywić będziemy zmuszeni owe rośliny pielęgnować by potem przygotowywać sobie żywność. Oczywiście będzie to o wiele łatwiejsze niż na zewnątrz, a to dlatego że zastaniemy o wiele doskonalsze i czystsze powietrze oraz krystalicznie czystą wodę.  Czyli będziemy wiedli życie takie samo jak na zewnątrz ale tylko pozornie, ponieważ będziemy o wiele bardziej rozwijać swoje wnętrze i uczyć się jak być znowu Arjami.

 Nie zastaniemy tam żadnych napisów czy ksiąg, jedynie dla dzieci będzie pozostawiony konieczny zestaw wiedzy i sposób jej przyswajania. Zaś ludzie dorośli chcąc się czegoś nauczyć będą dodatkową wiedzę nabywać podczas medytacji, będzie to konieczne aby usprawnić i dopasować do siebie różne systemy pomocowe, które tam zastaniemy.

Będą to narzędzia do poruszania się po warze czy modyfikowanie swoich mieszkań lub produkowanie odzieży itp. Zaistnieje taka konieczność, ponieważ w tych miejscach ludzie, według tego co mówiła moja Babcia, ludzie mogą spędzić, nawet do 50 ciu lat.

W tym czasie na ziemi będzie ponoć strasznie, zaś w warach wychowa się już następne pokolenia, które po wyjściu będą żyć przeciętnie o wiele dłużej, niż dotąd wynosił wiek współczesnego człowieka. Nawet ludzie, którzy wejdą do wara w wieku starszym, wyjdą odmłodzeni , zdrowi a także zostanie im przedłużone życie. Zaistnieje taka sytuacja dlatego, że w warach będą tylko pozytywne energie oraz aktywowane powietrze, woda i wszelkie inne elementy konieczne dla doskonałego rozwoju zarówno człowieka jak i roślin, które istniały gdy cywilizacja Arjów była na bardzo wysokim poziomie.

Wary po aktywowaniu to nie będą już tunele, ale rozległe tereny tak zaplanowane aby ludziom nie było za ciasno i mogli korzystać z uroków przyrody. Będą tam lasy i parki oraz piękne zbiorniki wodne a także dopasowany cykl dnia i nocy. Jedynie czego nie będzie,  jak przekazała mi Babcia to wielkich oceanów oraz potężnych gór, ale krajobraz będzie piękny i urozmaicony.

 Jako, że wejdą tam ludzie z wyższą świadomością, każdy będzie spokojnie wykonywał swoje zadania, nie oglądając się na innych, więc kłótni ani tzw. s-warów tam się nie uświadczy. Ludzie będą mogli raz na jakiś czas opuszczać wary aby sprawdzić na swojej skórze co dzieje się na zewnątrz. Oczywiście będą też mogli obserwować na ekranach co się dzieje ale większość ponoć nie będzie chciała owych potworności oglądać. Znajdą się jednak i tacy, którzy będą chcieli wziąć udział w walce ze złem, będzie to oczywiście walka partyzancka z ich strony, bo na otwartą wojnę będzie świadomych ludzi za mało.

Natomiast wszyscy, którzy mieli jakieś wiadomości na temat warów znali tylko jeden  ich rodzaj, a mianowicie war jako typowy schron i miejsce rewitalizacji sił dla wszystkich biorących udział w walce z tą częścią narodów, które uległy manipulacji zła. A jak wiadomo,  ludziom sprzeciwiającym się władzy synagogi Szatana odbierze się środki do życia, więc jeżeli pomimo tego zdecydują się czynnie walczyć i wspierać te nacje, które nie zgodziły się na dominację zła na swoim terenie, dla nich będą się otwierały owe schrony- wary aby mogli zregenerować siły , zaleczyć rany, czy po prostu odpocząć i zaopatrzyć się w prowiant i wodę, bo być może będą się poruszać po skażonym terenie. Takie wary również będą istniały, jakby określić to kolokwialnie -z pomocą doraźną dla walczących przez cały czas na zewnątrz.

Należy jeszcze wymienić trzeci rodzaj warów, czyli wary dla wszystkich poległych we wojnie ze złem, zagłodzonych i ciężko rannych, w każdym razie ofiary walki ze złem, bo będą tam też małe dzieci i ludzie starsi, oni zostaną wchłonięci przez wary, i wprowadzeni jakby w stan hibernacji. Zaś po owych 50 ciu czy 30 latach obudzą się z  zdrowi, z pełną świadomością.

 

Sprawa warów porusza jedną bardzo ważną kwestię, którą sygnalizowałam kilka lat wcześniej. Zacznijmy może od tego, dlaczego tak ważne jest przetrwanie fizyczne ludzi obudzonych do Światła i tutaj mówimy już nie tylko o Sławjanach ale też o przedstawicielach innych ras.

Otóż jeżeli na ziemi zniszczy się wszystkie dzieci Światła, będzie musiała się odbyć jeszcze jedna wojna Bogów, czyli jeszcze jedna transcendentalna walka dobra ze złem, czyli znowu Bóg Światła kontra Imperium Demona.

Będzie to konieczne ponieważ, najwyższa transcendencja (nie mylić z Bogiem) jest ponad dobrem i złem, i to ona pilnuje równowagi. A jeżeli dzieci Światła pozwolą się zmanipulować na tej ziemi złu a reszta zabić to będzie oznaczało, że Światło przegrywa bo jest podatne na manipulację, więc równowaga zostaje zachwiana.

 

Wobec takiej sytuacji Naczelny Demon powie w stronę Transcendencji, że wystarczy dzieciom Światła stworzyć odpowiednie warunki i bardzo łatwo przejdą na stronę Ciemności czyli Zła w czystym wydaniu. Jak na razie musimy się z tym zgodzić, bo wystarczy aby zagrozić zabraniem człowiekowi dóbr doczesnych i wówczas on podporządkuje się  Złu, porzucając wartości dziecka Światła. Nie zrobi tego dziecko kajina, oni nigdy nie zdradzają swojego Pana, praktycznie można na palcach policzyć osoby należące do tej nacji, które wyrzekły się dóbr doczesnych i władzy, manipulacji, oszustw i dręczenia niewinnych, nawet jeżeli co i u nich się zdarza są zbyt leniwi by to wykonywać, ale Pan każe więc nawet nie pomyślą aby się zbuntować.

Na podstawie tego nietrudno jest stwierdzić, że najwięcej fałszu wnosi judeoreligia, która sfałszowała nauki Jezusa. Judeoreligia  została dla nas napisana przez dzieci kajina. Jest ona jakby koniem trojańskim wprowadzonym pomiędzy dobrodusznych Sławjan, bo wszelkie nakazy mające pozór moralności sprowadzają ich na manowce.

 Między innymi dlatego, że zachowawczość i tchórzostwo sprowadzili do rangi wiodących cech moralnych.

W związku z tym i oraz z faktem, że oni się reinkarnują a my nie, dla równowagi dostaliśmy dla tych walczących po stronie Światła wary, aby zapobiec naszej śmierci fizycznej,  po to byśmy mogli zakończyć naszą misję, jest to dla wszystkich, którzy się jakiejś misji podejmą.

Ponieważ jeżeli człowiek umiera rzeczywiście, to dusza potrzebuje ok. 5 ziemskich minut aby się całkowicie oddzielić od ciała a około ziemskiego roku aby poukładać związane z ciałem energie, a konkretnie zabezpieczyć je energetycznie na moment ponownego się z nim połączenia

W związku z tym przed upływem 5 minut będą uaktywniały się wary dla umożliwienia duszy pozostania w ciele ciężko rannych czy zabitych, i po to wprowadzą ciała  w stan hibernacji, aby nie umarły.

 

Jak więc widzimy wary to stan przebywania w podobnej do naszej rzeczywistości, ktorą my nazywamy rzeczywistością fizyczną,  weryfikujemy np. sny od tego co dla nas dzieje się namacalnie, według naszej percepcji. Aczkolwiek wszystko co nas otacza a także nasze jak twierdzimy namacalne ciało jest tylko ruchomymi cząsteczkami i wszystko zależy od ich gęstości, nawet widzenie kolorów. Natomiast po drugiej stronie jesteśmy naprawdę w świecie rzeczywistym i stabilnym. A więc nasi przodkowie pozostawiając nam wary, działali na zasadzie nie cudów tylko w ramach ziemskich energii. Ich ciała pomimo że ogromne, bo sięgali do trzech metrów były bardzo lekkie a to dlatego, że cząsteczki ich ciał były bardziej stabilne niż nasze i niewiele negatywnych energii panujących na ziemi mogło wnikać do ich materialnej rzeczywistości(jest to tłumaczenie na tzw. chłopski rozum). Dlatego świat, który nam zostawili w warach jest bardziej stabilny od naszego i co za tym idzie bardziej rozległy bo nie hamują jego horyzontów negatywne energie.

Do waru dostanie się prawdziwy Sławjanin lub człowiek o bardzo wysokim poziomie świadomości, nawet jeżeli nie jest Sławjaninem. Nie muszę powtarzać, że nikt z dzieci kajina, nawet jeżeli chciałby zerwać ze swoim panem zła, wtedy musiałby po prostu najpierw umrzeć. Niestety nie ma tu złośliwości naszych przodków ale dopasowali wejścia do warów do energii aryjskiej, czyli działają one jak odcisk palca.

 

Największe prawdopodobnie wary na świecie, to wary w tzw. Syberyjskiej Dolinie Królów,  war w Karelii autonomicznej republiki Rosji, nazywa się Wzniesienie Karelskie a popularnie chodzi o Górę Tora (nic wspólnego z żydowską torą tylko bogiem Torem), następny ujawni się w Ali Sadr najdłuższej wodnej jaskini świata w Iranie. Czwarty co do wielkości uaktywni  się przez Grotę Gereona w Krakowie. Bardzo duży war ma się pokazać w jeziorze leżącym na terenie Niemiec nazywanym Lachersee, nazwa nie oznacza w tłumaczeniu z języka niemieckiego Śmiejące Się Jezioro tylko oznacza dokładnie Jezioro Lachów, jest to najpóźniej powstały war sławjański na świecie.

Inne wary uaktywnia się kiedy będzie ich czas, w historycznej Kapadocji jest to kraina dziwnych kominów skalnych znajdująca się obecnie pod władaniem tureckim.

Koniecznie polecam zobaczyć i Ali Sadr w Iranie oraz krainę kominów w Turcji, wrażenie jest niesamowite a osoby będące wyższym poziomie świadomości, odczują niesamowite wewnętrzne doznania.

Nie zapominajmy też o Ślęży, jest to ważny war, bo zanim się on uaktywni to Góra Ślęża i jej okolice będą sprowadzać choroby a nawet śmierć na dzieci kajina oraz szabesgojów, będących na ich służbie, niestety ale tylko na tych, którzy się tam zbliżą. Zresztą nie sądzę aby masoneria polska o tym nie wiedziała.

 

Mnóstwo warów jest na Pomorzu Środkowym i Wsch. ale prawdopodobnie podczas uaktywniania mogą połączyć się w jeden duży war. Wreszcie wary też znajdują się w egzotycznych jak dla nas miejscach a więc na obrzeżach Libii, w Meksyku, oraz na granicy Indii i Pakistanu. W Chinach przypuszczalnie w Szantun, mówię przypuszczalnie bo w notatce Babci znalazłam, że tam gdzie znajdą w Chinach kości wysokich ludzi, w Szantun znaleziono bardzo stare kości ludzi o wzroście ponad 190 cm, ale czy to o te kości chodzi nie jestem pewna.

W europie jest sporo np. w Kraju Basków ale tylko tam w Hiszpanii już nie ma, w węgierskiej części Zakarpacia , które obecnie jest wcielone do ukrainy. Na terenie Bułgarii i Kosowa, oraz w szwajcarii w regionie gdzie mieszkańcy posługują się retroromańskim. Natomiast stuprocentowo nie ma Ameryce półn, w Australii, Brazylii, Anglii, Niemczech (oprócz Lachersee) i reszty krajów zachodniej Europy.

Były jeszcze dwa ogromne wary na terenie dzisiejszego Rzymu i Neapolu ale one prawdopodobnie się nie uaktywnią.

Mam wiadomości z tzw. pierwszej ręki, że dojścia do warów na Pomorzu w ostatnich latach pewna firma zalewała betonem, na wiadomo jakie polecenie. Pasjonaci, którzy od lat szukają warów podali mi nazwę firmy, ponieważ robi ona to sukcesywnie od lat i rzeczywiście można zadać sobie pytanie o potrzebę zalewania tuneli, które są gdzieś w lesie i nikomu nie przeszkadzają. Aczkolwiek żadne zalewanie nie przeszkodzi warom w uaktywnieniu się, szkoda tylko betonu który idzie na zmarnowanie.

Tytułem epilogu – nadal jest mi trudno uwierzyć aby to już następował czas uaktywniania prastarych sławjańskich miejsc przetrwania, moim zdaniem jeżeli ma nastąpić otwieranie się warów, to za około 20 lat, 30 lat, ale mogę się oczywiście mylić.

 

Sława Sławjanom

Wnuczka sławjańskiej wiedźmy

19 komentarzy

  • W świetle tak doniosłych odkryć – nasuwają się pytania same z siebie:

    – Czy masz Wiedźmia Wnuczko kontakt z ludźmi (na przykład z otoczenia świętej pamięci Laha Adolfa Kudlińskiego, którzy mają dostęp do wiedzy ich dotyczących i lokalizacji tychże struktur? Czy mogłabyś udostępnić ten kontakt na mailu osobom, które byłyby zainteresowane takimi strukturami?
    – czy jest Tobie Wiedźmia Wnuczko znany sposób aktywacji i wejścia, uzyskania dostępu do tychże starożytnych struktur, dokładny sposób wejścia oraz udostępnienia bliskim, czy mogłabyś go podać?
    – Czy ja jako osoba psychicznie chora, z zaburzeniem duszy, desynchronizacją ciała i duszy, ja i bliska mi osoba, moja ukochana – czy będę miał utrudniony lub uniemożliwiony dostęp do nich? i jaki los może spotkać Nasze dziecko, owoc Naszej miłości, nie znam niestety DNA Ani ani Amelii dokładnego, mam pewne przesłanki o byciu nie do końca słowiankami, choć to nic pewnego, jedynie moje domysły (ja myślę, że jestem z Ariów-Słowian i ze Słowianami upatruję życia, lecz nie wiem jakie DNA mają Ania i Amelia dokładnie, Amelia może być w połowie Polką, po mnie, co najmniej, lecz trzeba to potwierdzić genetyką, a może i Ania ma od pokoleń DNA Słowian, pytanie w jakiej części, a może w całości nawet, chciałbym poznać sposób jego ustalenia, natychmiast biorę się do pracy i poświęcam TYLKO temu, jakieś sugestie co możnaby zrobić by poznać pełne dane na temat własnego DNA?
    – Co byłoby przydatne Wiedźmia Wnuczko- w świetle tego co wspominałaś dawniej np o górze Ślęży i rytuału – medytacji tyczącego się woli Aria by walczyć i wywalczyć wyzwolenie Naszej Ojczyzny i Słowiańszczyzny z rąk masonerii? Wspominałaś o medytacji którą można wykonać, za pomocą której można uzbroić się w energię, moc dzięki której będzie można wyzwolić Lechię, czy na przykład mi jako osobie, która może mieć niezgodność ciała i duszy – schizofrenię – lecz jednak chęć szczerą, nie dla chwały własnej – lecz dla uratowania wszystkich ludzi dobrej woli – odradzałabyś wizytę i medytację tam? Bo od dawna chciałbym spróbować, nie widzę celu JEDYNIE w braku działania.
    – czy osoby, które nie deklarują ani nie identyfikują się jako Słowianie-Ariowie, lub wykazują na przykład daleko idącą pogardę do Słowiańskości, lub po prostu nie wiążą swojego życia ze słowiańskim stylem bycia i odczuwania świata, Boga Stwórcy i Jego dzieła lub nie mają DNA i pochodzenia Arijskiego (do ilu pokoleń wstecz, czy DNA niearijskie wyklucza takie osoby? Gdyby osoby takie chciały się uratować lecz mogłyby odrzucić zgubny masoński, żym-ski styl życia na rzecz Arijskiego i odrzucić masońskie idee – czy takie osoby na drodze wyjątku miałyby udostępniony wstęp doń?)
    – czy jest jakiś bezpieczny sposób potwierdzenia w dzisiejszych czasach swojego arijskiego pochodzenia? DNA? W jaki sposób należałoby to zrobić? Jakieś sugestie?
    – natychmiast zacznę pozyskiwać potrzebne materiały, wiedzę i zasoby które czynią preppersa preppersem, czy są tutaj osoby deklarujące chęć rozpoczęcia poszukiwań tychże struktur ze mną? Zbieramy się w jednym miejscu, możli‌wie bez szumu komunikacyjnego, i zaczynamy poszukiwania, jestem otwarty na propozycje…

    SŁAWA!

    • Kochany Voymirze, nie przejmuj się tym czy Ty i Twoi najbliżsi wejdą, po pierwsze moim zdaniem sprawa jest zbyt odległa w czasie, a po drugie gdyby nawet miałoby się to dziać wcześniej, to wary aktywować będą się same z siebie i Ty dostaniesz jasny i klarowny impuls gdzie masz iść. Wszyscy obudzeni ten przekaz otrzymają i jak po sznurku trafią tam gdzie powinni. Na prawdę Voymirze kto jak kto ale Ty na pewno nie zostaniesz pominięty, natomiast Twoja rodzina musi dobrowolnie pójść za Tobą i przypuszczam, że pójdą bo wary zaczną się aktywować gdy czasy będą już bardzo nieciekawe, a nawet dość przerażające.
      Natomiast obecnie sporo ludzi szuka warów na własną rękę, wielu też nie mając pojęcia o warach chce jednak dojść co oznaczają tunele w lasach czy różne dziwne kamienne miejsca, wielu z tych poszukiwaczy to outsiderzy więc chcą to robić sami, może później kiedy będą w dalszych etapach to się z nami podzielą. Natomiast w sprawie warów tzn. tych ciekawych miejsc, które wielu uważa za wary ma sporo do powiedzenia kanał „ War to jest to co każdy Polach wiedzieć powinien”, to mogę Ci polecić.
      My chcieliśmy w tym roku pojechać w większość polecanych nam miejsc i na prawdę pałaliśmy ciekawością , niestety czas nam nie pozwolił jak na razie. Nie dziw się ,że ludzie coraz mniej chcą się odkrywać, wszystko zaczyna być już bardzo niebezpieczne, czyli oficjalne szukanie warów również.
      Następnie Voymirze żadna choroba nie przeszkodzi nikomu w wejściu do wara, jak mogłeś w ogóle tak pomyśleć.
      Jeżeli chodzi o badania DNA to najlepiej zrobić w Chinach , Rosji czy Serbii, w Białorusi bym się zastanowiła już za dużo żymków w sektorze medycznym, moim zdaniem. Jeżeli chodzi o medytację to spróbuj najpierw wyciszania, czyli pozbycia się wszelkich myśli, jeżeli będziesz się potrafił tak uspokajać, że zaczniesz zasypiać, to być może otrzymasz jakieś wizje senne. Zaś o tym ,że medytacja i hipnoza może zaszkodzić schizofrenikom zadecydowały badania i moje zdanie nic tu nie zmieni.
      Voymirku więc popróbuj wyciszania może sobie tym pomożesz także w emocjach a nawet w chorobie. Oczywiście nic na siłę. Pozdrawiam Cię serdecznie i trwaj w dobrych energiach.

      Sława Sławjanom
      Wnuczka sławjańskiej wiedźmy

  • może nie w temacie artykułu, dopiero się dowiedziałem:

    a tutaj dla wiedzy o tym co planują i robią ładniejsi i piękniejsi

    https://t.me/WizjeVisionen/2167

    hmmm, znowu zaczynają??!!

    https://globalna.info/2022/06/04/wytyczne-schwaba-wprowadzane-w-polsce-kara-za-posiadanie-gotowki/

    zaczyna się

    • Dzięki Voymir za linki, ja natomiast pisałam w przepowiedni, że kto pieniądz wprowadził musi go wyprowadzić. Niemniej ży-mianie zamieniając na wirtualny i rozszerzają swoją kontrolę nad społeczeństwami i niewolnictwo przy tym myślą że upieką 2 pieczenie przy jednym ogniu: oszukają transcendencję i zwiększą swoją władzę nad światem. Pozdrówka

      Sława Sławjanom
      Wnuczka sławjańskiej wiedźmy

  • dzien dobry mam pytanie na poludniu Francji jest departament Var tam znajduje sie grota Marii Magdaleny gdzies czytalam ze nazwa pochodzi od waru slowianskiego dziekuje z gory za odpowiedz pozdrawiam

    • a o jeziorze Laacher See mowi sie jako o super wulkanie ze sie budzi do wybuchu czy to prawda ?

      • Droga Carnac gdyby jezioro Lacher See tak naprawdę wybuchło a jest ono jakby odpowiednikiem europejskim Yellowstone, to po europie i części afryki nie ma śladu. Aczkolwiek przepowiednia mówi, że energia wymordowanych tam kilkudziesięciu milionów Lachów również przy pomocy czarnej magii, przez ży-mian i będących pod ich rozkazami saksonów, została na prośbę prastarych wiedźm zamieniona w energię waru, czyli raczej nie wybuchnie. Jednakże Lacher See ma zalać dużą część niemiec tak czy owak, czyli to akurat musi się wypełnić.
        Pozdrówka

        Sława Sławjanom
        Wnuczka sławjańskiej wiedźmy

        • dzien dobry dziekuje za odpowidz to prawda ze to jezioro wulkaniczne jest przedstawiane jako super wulkan wiec jesli wybuchni plus ten kolo Neapolu to koniec europy ale nas strasza dziwi mnie ze wszyscy wykupuja nieruchomosci w Szwajcarii teraz rzd polski nie polski kupil jakis hotel kolo Zurichu niby na muzeum W szwajcari az chuczy o ukrainskich willach hotelach itd nawet podobno parnerka Prezdenta Putina ma obywatelstwo szwajcarii i dom w czesci wloskojezycznej Prosilabymo wskazanie gdzie moge znalezc opis jaka czesc Europy ma byc zniszczona nie moge znalezc tych przepowiedni a takze artykulu o Prusinach z gory dziekuje pozdrawiam

    • Witaj Carnac, niestety nie mam informacji o wszystkich warach, natomiast jeżeli chodzi o Var i grotę Marii Magdaleny, to mogło by się wiele zgadzać, gdyż była ona Sławjanką. Kto czuje energie sławjańskie powinien pojechac i sprawdzić czy jest coś na rzeczy w tej grocie . Uważam, że zainteresowani ludzie powinni sprawdzać takie rzeczy. Gdybym miała możliwość pojechałabym, niestety na razie się nie zanosi na to.
      Dzięki Ci za informację, przesyłam ciepłe pozdrówka.

      Sława Sławjanom
      Wnuczka sławjańskiej wiedźmy

  • Chciałam się upewnić czy dobrze zrozumiałam Twój przekaz bo coś mi przestało pasować w kwestii Jezusa i krzyża. Zawsze podkreślałaś, że Jezus i krzyż tak a oczywiście judeoreligia nie. I z tym się zgadzałam. Po przeczytaniu odpowiedzi na komentarz Mieczysława jednak przestałam Cię rozumieć, bo twierdzisz, że absolutnie niewskazany krzyż i należy się odcinać od tych energii, czy dobrze Cię zrozumiałam możesz to jakoś uściślić czy wyjaśnić Pozdrawiam

    • Kilka razy wymienialiśmy nasze zdania z Wnuczką na ten temat, więc napiszę Ci co ja zrozumiałem. Wnuczka twierdzi, że Pan Jezus oddając się w Ofierze na Drodze Krzyżowej wykonał rytuał, ale Wnuczka uważa że takie oddanie się w ręce katów było jednorazowe i tylko przez Niego dokonane i że nie powinniśmy tak czynić. Wnuczka twierdzi, że Jezus nawet nie modlił się za swoich katów podczas Drogi Krzyżowej, bo za złych nie należy się modlić. Ja się z tym nie zgadzam, ponieważ jak Wnuczka sama przyznaje oni też się nawracają. Nie żebym się jakoś modlił za masonerię, bo ważniejsze według mnie intencje, ale uważam, że modlitwa na nawrócenie wrogów jest jak najbardziej wzniosła i miła Panu Bogu. Nie zgadzam się również z Wnuczką, że nie powinniśmy naśladować Pana Jezusa, ponieważ jak nie Jego to kogo? On jest największą miłością, która chodziła po ziemi i moim zdaniem naśladowanie Go to najlepsza droga. Jednak nie uznaję z drugiej strony, że naśladowaniem jest męczeństwo – nie, naśladowaniem jest całkowite oddanie wyzbycie się swojej woli i powierzenie prowadzenia Panu Bogu, a czy Pan Bóg wybierze dla nas męczeństwo, czy długie życie w dostatku to już tego nie wiemy.

      Bardzo podobało mi się, gdy Jackowski kiedyś opowiedział swój sen jak widział człowieka w bodajże purpurowej szacie, jadącego na osiołku przez pustynię – to był Pan Jezus. On sobie spokojnie jechał tam gdzie osioł go prowadził – osioł to wola Boża. Później Jackowskiemu ukazany był obrazek jak inny człowiek zeskakuje ze swojego osiołka, krzyczy na niego, ciągnie, aby zmienić kierunek, płacze, a później wpada w bagna, z których co i rusz ten osiołek go wyciąga. To ludzie walczący z wolą Pana Boga, przekładający swoje ego ponad Jego doskonałą ścieżkę. Jak dla mnie nic dodać nic ująć 🙂

      Także ja uważam, że walka, pogarda, złość, nienawiść, brak wybaczenia, czy choćby najmniejsze kłamstwo (a przecież Pan Jezus przypomina nam o tym w licznych objawieniach, jak chociażby w „Słowie pouczenia” do Alicji Lenczewskiej – coś pięknego) mają źródło w mroku. Dlaczego będąc ludźmi duchowymi tak bardzo przywiązujemy się do tymczasowego świata cielesnego i chcemy tu o cokolwiek walczyć? Pan Jezus mógł mrugnięciem oka zniszczyć całe zło w Jerozolimie, a mimo to poszedł dobrowolnie na śmierć. Św. Maxymilian Kolbe mógł być może spokojnie dożyć starości, a jednak oddał życie za innego człowieka – sam przecież wybrał od Maryi koronę czystości i męczeństwa. Powtórzę, nie chodzi według mnie o męczeństwo, ale o odpuszczenie wszystkiego, rozpuszczenie ego i zatopienie się w Wiecznej Boskiej Obecności, a Ona poprowadzi nas najlepiej.

      Pozdrawiam,
      Damian

      • Acha, św. Maxymilian Kolbe ostrzegał przecież przed masonerią, mówił, że to zło i że Piłsudski jest od nich, a jednak nakazywał za nich modlitwę.

        • Damianku, Maksymilian Kolbe był naprawdę wielkim człowiekiem, ale po pierwsze ofiarował się za Sławjanina, a po drugie część jego rodziny była masonami (nie Jego Rodzice), nie jest to przekazywane ale Maksymilian bardzo nad tym bolał. To też może być odpowiedź dlaczego brał ich pod opiekę modlitewną, chociaż to już jest moje zdanie (o modlitwie za masonerię). Pozdrawiam ciepło.

          Sława Sławjanom
          Wnuczka sławjańskiej wiedźmy

        • Damianie, ja bardzo długi czas tkwiłam w tak błędnym przekonaniu jak Ty z tym wyjątkiem, że mnie cały czas coś nie pasowało w tych bredniach o umniejszaniu się przy innych, kochaniu mojego wroga i modleniu się za niego czy poświęcaniu siebie etc. Stosowałam się do nauk wyniesionych z domu do momentu gdy przez taką masońską hybrydę nie straciłam bardzo bliskiej mi osoby. Ta hybryda zniszczyła sporo osób z mojego środowiska, nas było jednak dużo i w tamtym czasie trzymaliśmy się razem, mogliśmy więc go zniszczyć. Niestety zwyciężyła idea „módl się za wroga i przebaczaj”, no i na efekty naszych modlitw nie trzeba było długo czekać, hybryda jest dzisiaj bardzo wysoko postawiona i co najgorsze poluje nawet na tych, którzy kiedyś zaledwie „nacisnęli mu na odcisk”. W chwili obecnej nie wiem czy moja rodzina będzie bezpieczna, dlatego już nigdy więcej nie trafią do mnie żadne katolskie judeo manipulacje. Propagujesz Lenczewską, do mnie nie trafia, przejrzałam jedynie „po łebkach”, miała stygmaty ale niewidoczne, czyli coś jak bezobjawowy kowid?
          TWIERDZISZ,ŻE Bóg jednemu daje bogactwu a innemu cierpienie, no faktycznie „miłosierny” judeokatolski bóg.
          A po drugie jak to się odnosi do wolnej woli, bo jeżeli z góry mi zaplanował mękę, której nie akceptuję to zrobił to wbrew mojej wolnej woli. W temacie modlitwy wnuczka zdaje się pisała, że modlitwa jedynie w przypadku pogubionych gojów a nie pochodzących od Szatana hybryd, no chyba, że nieprawidłowo zrozumiałam to niech mnie skoryguje. Na zakończenie powiem jedno brzydzę się katolami bo te wszystkie ustępstwa stosują ze strachu przed karą judeoboga oraz strachu fizycznego przed pewnymi, a nie z wewnętrznego dobra, bo np. Rosjan to już można zabijać, według części katoli. Katolicy- lico kata.

          Pozdrawiam Hortensja

    • Witaj Kochana Hortensjo, rzeczywiście albo mnie źle zrozumiałaś albo niedokładnie wytłumaczyłam.
      Więc może spróbuję jeszcze raz na innym przykładzie, otóż jeżeli masz do czynienia z demonami czy złymi duchami, potrzebujesz wtedy krzyża a dlaczego, bo Jezus dał się ukrzyżować aby zwyciężyć właśnie Demona, więc tym symbolem możesz je pokonywać, oczywiście wołając przy tym imienia Jezus, Jezu bo żydowskie nazwanie jozue lub joschua czy tam jesse nic nie pomoże. A więc w codziennym życiu na wszelki wypadek jest dobrze ten krzyż mieć. Jednakże żadne branie na siebie cierpień nie wchodzi w grę , jedynie zeszłaś tu po to by cierpienie poznać a nie się w nim pławić bo to energia Szatana.
      STS mówi wyraźnie, że nasza dusza Światła karmi się wyłącznie Światłem , ciepłem, radością i miłością, cierpienie ją zabija. Mam nadzieję, że teraz Zrozumiałaś moje wyjaśnienie a jak jeszcze nie to spróbuję z innej strony.
      Pozdrawiam cieplutko

  • Droga Wnuczko Sławjańskiej Wiedźmy,
    Co masz na myśli pisząc ” człowiek o bardzo wysokim poziomie świadomości “? Czym ma być ta świadomość?

    Przepraszam za być może tak blache pytanie ,chce się tylko upewnić, czy dobrze myślę .

    Pozdrawiam cieplutko,
    Zielonooka

  • Słyszałam o mających nastąpić trzech dniach ciemności, niby ma to mieć miejsce w najbliższym czasie. Ty kiedyś pisałaś, że będą one spowodowane działaniami masonerii, więc będą się trochę różnić od tych z różnych przepowiedni wieszczących koniec świata, mają być jednakże również bardzo niebezpiecznie. A więc czy dla ludzi będących w tych dniach, w niebezpieczeństwie mają szanse wary się otworzyć?
    Pozdrawiam serdecznie

    • Witay Lidiu :), nie jestem co Prawda – Wiedźmią Wnuczką ze Słowian, ale jeśli mnie pamięć nie myli to nie jest zdania by te 3 dni ciemności (zapowiadane bardzo szumnie przez Masonerię… ;/ co wiązać by się mogło z projektem Blue Beam lub pochodnymi, a jestem sceptyczny wobec tego by miało to być w najbliższych dniach… W ogóle dzielę przez pół to co mówi masoneria – ZWŁASZCZA patrząc przez pryzmat KUPIONEGO New Age…) miały nastąpić w obecnym czasie… Raczej datowała to na czasy odległe w latach, chyba, że źle zrozumiałem. Bardzo się dziwiła, że sprawy mogły tak przyśpieszyć – ale na moje strategiczne rozeznanie – czerwonym nieco osunął się grunt pod nogami, musieli zdaje się pozmieniać plany i co jakiś czas działaś chaotycznie… Co oznacza, że i oni popełniają błędy…! 🙂 Ja bym chciał w tym miejscu zapytać Wiedźmią Wnuczkę o szereg spraw:
      1.Jak według Ciebie wygląda ogólny, globalny wpływ masonerii? Jak rozkłada się ogólny stosunek działań i sił w tej wojnie o rząd dusz?
      2. Mój przyjaciel założył się ze mną o sake (jestem abstynentem, lecz przystałem na zakład z własnych powodów), że ma rację będąc myśli, że Chiny zaatakują napastniczo Syberię by zagarnąć Rosję za Ural sięgając. Mówiłem mu wyraźnie ŻE MOGŁOBY TO NASTĄPIĆ WYŁĄCZNIE W PRZYPADKU (jakiego to jestem zdania) – GDYBY ROSJANIE POZWOLILI ZAWŁADNĄĆ FEDERACJĄ ROSYJSKĄ “PIĘKNIEJSZEMU I MĄDRZEJSZEMU”… Twierdzi, że Putin, Xi Jinping i pozostali (na moje prawi) są tacy sami jak masoneria “ładniejszych i mądrzejszych” lub grają z nimi do jednej bramki… Nie zgadzam się z TYM punktem widzenia… Uważam, że tak jak Gandalf Biały mówił “na tym świecie istnieją NIE TYLKO siły zła…” Czy zechciałabyś się ustosunkować do tego zakładu, jak widzisz te sprawy – z punktu widzenia Nas Sławian i STS? Mój Przyjaciel jest przekonany, że Nostradamus i jego przepowiednie mają rzeczywiście moc sprawczą. Osobiście nigdy tak wnikliwie nie przyglądałem się jemu, raczej patrzyłem na wizje Aloisa Irlmaiera… Możesz Wiedźmia Wnuczko wyróżnić jakich w zasadzie (nawiązując do pkt 2) mamy jasnowidzów – z prawdziwego zdarzenia? – Czy są jacyś “przepowiadacze”, którzy nie byli skażeni przez “masońską myśl techniczną”? ;/ (ichniejszą “Sztukę Królewską” ;/ ) Wiem, że wyliczałaś co rusz w artykułach pojedyncze przypadki jak Baba Wanga, ale np mogłem pominąć coś o Irlmaierze…
      3. Czy mogłabyś przybliżyć z punktu swojego widzenia kwestię:
      -a) Telegonii/Praw Rita
      -b) Wed Arijskich
      -c) Szeroko pojętej numerologii “liczb anielskich” np “urodziny godziny” np 21:21 albo 12:12 czy 21:12 czy inne układy np 13:13 – mówiłaś tutaj, że w Niebiosach Bogowie nie używają tych znaków…, a na drodze wyjątku? I jak powinienem był je postrzegać? Czy jest jakiś np kod, którego przy odczytywaniu ich powinienem był mieć na uwadze? Czy w ogóle powinienem był zwracać na nie uwagę?
      -d) Pisma według Winicjusza Kossakowskiego lub głagolicy? Czy Kosiński ze swoją Bukwicą jest rzetelnym badaczem?
      -e) Czy odnajdowywaniu “anielskich piór” – czy warto w to wierzyć? Wspominałaś kiedyś, że skrzydła Anielskie są symbolem Niebios – swoistą wizytówką – czy jeśli znajdę samotne np białe pióro – to czy mogę uznać to za dobry znak? Czy Bogowie Ariów mogą w ten sposób dawać coś do zrozumienia?
      -f) Sytuacji na wojnie obecnej między Dobrem a złem, jak Nam idzie? Jakie mogą być jej ostateczne wyniki…? Czy mas[on]ki będą wprowadzać? Mam na to dowód Suwerena, całkiem skuteczny. A co do Suwerenów i Kamratów – to wydaje mi się, że ich środowiska zostały skłócone przez pionki masonerii.. tj. Braun i niejaki Azmi… Martwi mnie to. Czy wiecie coś więcej na temat tej sytuacji?
      -g) Modlę się czasami, tak jak czas mi pozwoli, głównie przed spaniem, wedle Twoich Słów Wnuczko ze Słowian – wyciszam się, jestem bardzo spokojny jak na moją sytuację, lata temu bym wył z rozpaczy… lecz mam dziwne wrażenie opuszczenia, Krzysztof mówił mi niedawno, że wielu ludzi będzie w tych dniach odczuwać właśnie grak obecności Niebios… Czy to możliwe? Aniołowie przecież są cały czas… Czy są Nam Wiedźmia Wnuczko w każdej chwili gotowe udzielić pomocy? Czy ich pomoc jest zawsze? Według Twoich słów są – czy mogłabyś powiedzieć w jaki sposób mógłbym uzyskać taką więź? Czuję, że byłaby bardzo mi potrzebna i moim bliskim… Mogłabyś mnie pokierować? Wspominałaś również, że masz swego rodzaju umowę ze swoimi Opiekunami o natychmiastowej interwencji, nie podałaś sposobu na tego rodzaju pomoc, czy zechciałabyś opisać co mógłbym zrobić bym miał pomoc Aniołów na takim poziomie jak Ty? Czuję, niestety, że błąkam się po omacku, a chciałbym mieć z całego serca mojego silniejszą więź z moją Anioł Stróć – Opiekunką… A jeśli nie wykonałem rytuału do Anioła – by np poznać jego imię -a mówiłaś bym trzymał się z daleka od rytuałów – odmawiam Ojcze Nasz zawsze – i modlę się do Opiekunki mojej Stróż i do Swarożyca
      I – najważniejsze:
      -h) Czy mogłabyś powiedzieć, czy gdy osoba jest pod wpływem “leków” farmaceutycznych to czy antydusza ma ułatwione zadanie…? Boję się o moją Anię… A jestem zmuszony zadać to pytanie tutaj, nie mogę żyć w niepewności, jako, że powiedziałaś, że nie będziesz odpowiadać na moje maile, co robisz skrzętnie – bo jesteś jedyną moim zdaniem wartościową kopalnią wiedzy – zawartej w STS… Prosiłbym więc byś także pomogła mi w trudnej sytuacji, którą możesz rozjaśnić tylko Ty… bardzo mi trudno jest, że nie mogę pewnych odpowiedzi uzyskać… miałbym jedno ARCYWAŻNE dla mnie pytanie na mailu, zrobiłabyś wyjątek… raz jeden (bez Twojej odpowiedzi będę skazane na wieczną niepewność, bo nie wiem co się wtedy podziało – w lipcu 2022… mogę opowiedzieć teraz, nawet publicznie, lecz wolałbym zapytać Cię osobiście na mailu… bardzo się o tę sprawę boję Wiedźmia Wnuczko…, pomożesz mi? Proszę odpisz mi proszę na wiadomości w tej sprawie… Długo zwlekałem by to napisać… lecz – jestem zagubiony. Pomóż mi proszę…

      A teraz przedstawię problem aktualny:
      Ania od 8-9 września gdy była w Krakowie miała wziąć “lek”, zastrzyk pewien… na jej “dolegliwości”… nie brała go przez 7-8 dni przed wycieczką, o tym że nie wzięła go dowiedziałem się 2 dni po fakcie od niej, powiedziała wtedy, że lepiej się czuje bez niego… clozapix (miałem to samo jak mnie zapakowali siłą ^#*%@ w sierpniu zeszłego roku pod pozorem, że niby byłem “agresywny” – zrobił to nadużywając swojej pozycji “lekarz” którego tego samego dnia poprzez koleżankę w sumie oskarżyłem o molestowanie mojej narzeczonej… o czym sama mi powiedziała. Miałem zanieść jej przybory toaletowe jak podpaski co też zrobiłem, a ten gdy odchodziłem od drzwi oddziału 8 gdzie była Ania… podszedł do mnie i kazał iść ze sobą na Izbę Przyjęć.. okazało się, że tam się zasadził na mnie z innym “lekarzem”… a że nie miałem wtedy nagrania i świadków moich – zgarnęła mnie “policja” z “ochroną”… Jako, że ciągnie się za mną od 11 lat to co mam w papierach (co kilka osób – w tym Pan Potocki osobiście) doradziło mi się rozprawić z wyrokiem w papierach – czego mi odradziłaś, jeśli się nie mylę, czy mogłabyś się wypowiedzieć na ten temat ostatecznie? Znalazłem prawniczkę w innym mieście, która mogłaby za niewielkie pieniądze (wedle słów mojej przyjaciółki) unieważnić tamten wyrok, przez co miałbym możliwość zawalczenia o Amelię, która ze względu na ów wyrok w papierach jest mi ograniczone prawo rodzicielskie… Co powinienem był robić według Ciebie? Możesz mi pomóc? Jestem w kropce…
      Zaś wracając do tej sytuacji – Ania była na wycieczce, nie odzywała się od czwartku tej wycieczki 13:28 do niedzieli… Przeprosiła i wytłumaczyła sprawę, teraz 14 września pogodziliśmy się, ale na krótko – bo od tamtego dnia uporczywie milczy – od momentu jak zasugerowałem, że to ŚWIŃSTWO ją zamula – a koleżanki i SAM OJCIEC mówili jej by sama rozsądziła czy dobrze się czuje z tym i by rozważyła z lekarką odstawienie świństwa, które może jej być niepotrzebne (bierze inne rzeczy jeszcze…) Matka jej też mówiła by nie brała przed wycieczką – ale PO już tak.,.. Cały czas byłem z Nią, wspierałem ją, przez te wszystkie lata ma zawsze niesamowitą swobodę i przyjazną atmosferę… Wspieram ją we wszystkim. Zawsze. Nie rozumiem już co się stało… Jestem z natury swej bezpośrednim, miłym człowiekiem, kochającym moje Rudaski dwa, Amazonki moje… ale nie rozumiem postępowania Ani wobec mnie… wiele razy już tak się działo… Podejrzewam tutaj duży wpływ rodziców jej, którzy są mi przeciwni… Dziś jest 26 września, poniedziałek. Bardzo chciałbym byśmy byli razem, Ania, Amelia i ja. Masoński świat rozdziela Nas jako RODzinę. Tracę już nadzieję. Gdyby nie moi Przyjaciele – w tym mój właśnie Przyjaciel Krzysztof… to już dawno bym upadł…
      -i) Czy masz jakiś kontakt z ludźmi – z Wiedźmami/Wiedźminami, którzy mogliby zechcieć pomóc mi? Mógłbym nawet niezwłocznie udać się do nich osobiście… Takich, którzy by mnie pokierowali, takich, którzy rozeznali by się w moich sprawach i doradzili co robić z tym… Miałem niepokojącą sytuację w lipcu… Zahaczającą o sprawy dalece wykraczające poza pojmowanie szarego człowieka… dlatego chciałbym zasięgnąć rady…
      ————————————————————————————–
      PS: Lidio: A nie zechciałabyś porozmawiać ze mną telefonicznie? Mam jakieś dziwne wrażenie, że powinniśmy – My tutaj bardziej świadomi ze Sławian – zadzierżgnąć więzi poza netowe. Wszystkich, którzy byliby zainteresowani kontaktem ze mną (nawet mogę przyjechać i spotkać się w 4 oczy:)) zapraszam do napisania na priv (wiadomość Prywatna 🙂

Dodaj komentarz