Rewolucja Bolszewicka w Rosji?

Wstęp do serii artykułów
pani Krystyny Wilanowskiej,

W związku z ostatnimi wydarzeniami w Polsce i na świecie , uważamy za ważne sięgnąć i objaśnić pewne wątki z historii mające niezaprzeczalny wpływ na losy naszego państwa. Jako że właśnie historia lubi się powtarzać i mamy wszelkie przesłanki by sądzić, że nastawianie Słowian polskich przeciw Słowianom wschodnim, głównie rosyjskim, może przynieść nieobliczalne konsekwencję. Należy więc zastanowić się do czego prowadziło w przeszłości i współcześnie paktowanie z wrogami kraju i Słowian. Należy przynajmniej od czasu do czasu za głębić się w meandry historii, szczególnie dzisiaj w Święto Niepodległości każdy patriota winien pomyśleć nad zagrożeniami, które nie są nowe bo kiedyś je przerabialiśmy, a które mają dosyć spore szanse by się powtórzyć.
Przedstawiamy cykl artykułów pani Krystyny Wilanowskiej , które przedstawiają wpływ rewolucji żydo-bolszewickiej na losy świata a przede wszystkim Polski. Artykuły poparte są dokumentami i wiarygodnymi źródłami, do których każdy może dotrzeć, ale u nas są one podane w formie dosyć skondensowanej aby łatwiej było się naszym czytelnikom z nimi zapoznać.

-redakcja

poprzednia część w 5 numerze gazety: http://www.myslowianie.pl/sts84231/my-slowianie-numer-5/

 

Wojna Polsko-Bolszewicka

Kto sfinansował Rewolucję Bolszewicką w Rosji? cz III
Mało znany jest fakt, że zanim, na początku marca 1917 roku, doszło do abdykacji cara Mikołaja II Romanowa, a w połowie lipca 1918 roku do zamordowania Rodziny Carskiej, władca ten wydał bardzo ważny, jednakże prawie że przemilczany, akt dotyczący przyszłych losów Polski. Nie świadom powagi sytuacji Cesarz Rosji Mikołaj II obserwując poczynania Niemiec i Austro –Węgier, 25 grudnia 1916 roku zgodził się na utworzenie z ziem trzech zaborów niepodległego Państwa Polskiego, fakt ten opisuje Michał Sokolnicki, który w książce pod tytułem „Polska w Pamiętnikach Wielkiej Wojny 1914 -1918”, wydanej w Warszawie w 1925 roku, sięga do wspomnień carskiego generała Wasyla Hurki, cesarz Rosji pisze do cesarza Niemiec: „ (…) Proszę Cesarza o zwrócenie uwagi na to, że przy wyliczeniu celów kontynuowania wojny, w rozkazie mówi się o życiowych koniecznościach Rosji związanych z przywróceniem swobodnego przejazdu przez Dardanelle i Konstantynopol oraz za stworzeniem wolnej z trzech obecnie rozłączonych prowincji, złączonej Polski. Zwróciłem uwagę Cesarza na to, że słowa o wolnej Polsce, nie pokrywają się z pojęciem samorządu, autonomii, że przeciwnie, wyrażają one coś o wiele dalej sięgającego i zupełnie określonego. Cesarz zatem przez ogłoszenie takiego rozkazu, bierze na siebie pewną określoną odpowiedzialność od której niepodobna będzie się cofnąć. Tegoż jeszcze wieczora Cesarz zwrócił mi rozkaz, z jednym tylko uzupełnieniem do słów „Mojej Armii” dodając „i Floty”. Na marginesie skreślił „Jutro przedłożyć do podpisu”. Nazajutrz 26 grudnia rzekł Cesarz, przy podpisywaniu rozkazu „Datuję go z 25 grudnia, wszak utwierdziłem go wczoraj, a wczoraj był dzień przemówienia świętego Spirydona. Dałby Bóg aby ten mój rozkaz spowodował także i przemianę naszego prowadzenia wojny. Święty Spirydon dlatego nazywa się z ludu przemienieniem, że tego dnia wedle rosyjskiej rachuby 12 grudnia, Słońce z zimy przechodzi do lata”.

Jak potem mogłem osądzić, rozkaz wywarł najgłębsze wrażenie w kołach polskich w Rosji. Można przypuszczać, że Polacy po tej i tamtej stronie frontu widzieli w słowach rozkazu niewzruszoną decyzję głowy rosyjskiego państwa, rozstrzygnięcia sprawy polskiej w duchu pełnego zadowolenia oczekiwań polskich i to w formie takiej na jaką Państwa Centralne dobrowolnie nigdy nie mogłyby przystać. Opowiadali mi potem Polacy, że w wielu domach polskich rozkaz cesarski zawieszony został w ramach ze szkłem na ścianach. Wielu Polaków uważało go za świt nowej ery dla narodu. Następnie jakże wypadki nie dały możliwości urzeczywistnienia nadziei polskiej za przyczynieniem się Rosji. Sprawa polska została następnie ustalona przez Najwyższą Naradę lecz w tak zniekształconej formie, że pierwszego zewnętrznego nacisku przetrzymać nie zdołała” – czytamy we wspomnieniach generała Wasyla Hurki

 

Mikołaj II Romanow panujący w latach 1894 -1917. Cesarz i samodzierżawca Wszechrusi, Król Polski, Wielki Książę Finlandii.

 

Wbrew propagandzie Zachodu, Rosja w latach poprzedzających dojście bolszewików do władzy w 1917 roku, nie była krajem zacofanym, a wręcz przeciwnie. Wiele setek średnich i wielkich przedsiębiorstw działało wokół największych rosyjskich miast: Petersburga, Moskwy, Niżnego Nowgrodu, Omska, Samary, w Donbasie, na Dalekim Wschodzie, na Uralu. Rozwijał się przemysł lotniczy i samochodowy. Pojawiły się zaawansowane technologie w dziedzinie budowy przemysłu stoczniowego, kolejnictwa, chemii przemysłowej… Połowa produkowanego na świecie zboża czy połowa wydobywanej ropy naftowej pochodziły z Imperium Rosyjskiego. W samym tylko Baku z przemysłu naftowego żyło 40 tys. robotników. Poza tym kraj ten posiadał i w dalszym ciągu posiada, ogromne nieoszacowane zasoby surowców naturalnych. W tym czasie w Rosji za towary płacono złotem lub srebrem.

Międzynarodowi banksterzy z Wall Street postanowili zniszczyć Rosję, uzależnić od siebie, dobrać się do bogactw naturalnych i w pełni ten kraj kontrolować. W czasie rządów Rządu Tymczasowego, przez pół roku zamkniętych zostało 568 fabryk, co spowodowało, że na bruk wyrzucono ponad 100 tys. pracowników. Ludzie najbardziej wykształceni wyjechali za granicę. Bolszewicy takimi działaniami doprowadzili rosyjską gospodarkę do ruiny i wtedy zainstalowany w Rosji rząd bolszewicki zaapelował o pomoc zagranicznego kapitału – ich kapitału, o technologie, o specjalistów, którzy od podstaw zaczęli budować rosyjską gospodarkę ale w ten sposób, aby nie była ona konkurencyjna wobec gospodarki amerykańskiej. Dlatego wprowadzili system gospodarki centralnie sterowanej, w której produkty są reglamentowane, która nie wytwarza środków na wprowadzanie nowych technologii i te nowe technologie, były kupowane przez Związek Sowiecki z Zachodu. Były to przede wszystkim technologie, które służyły zbudowaniu potencjału militarnego Związku Sowieckiego, tak aby w przyszłości kraj ten był zdolny do konfrontacji militarnych z Zachodem. Szacuje się, że w gospodarkę sowiecką światowa banksterka zainwestowała 63 miliardy dolarów.

Zgodnie z planem postanowili wymordować albo zamęczyć na śmierć, tych jej obywateli, którzy w jakikolwiek sposób nie zgadzali się z zainstalowanym zbrodniczym systemem albo wobec których istniało chociażby takie podejrzenie? Stało się tak ze względu na potęgę Rosji, z powodu dynamicznie rozwijającej się gospodarki, jej wręcz niewyczerpalnych zasobów naturalnych, z powodu wiary i tradycji chrześcijańskiej. Z powodu nie mającej granic chciwości banksterów i stworzenia z Rosji przyczółka z którego na cały świat zostanie poniesiony ogień rewolucji wraz ze zbrodniczą ideologią komunistyczną.
Cele bolszewickiego rządu Lenina doskonale wpisywały się we wprowadzoną w 1918 roku i trwającą do 1921 roku koncepcją polityki gospodarczej komunizmu wojennego, która polegała przede wszystkim na upaństwowieniu większości przedsiębiorstw, wprowadzeniu obowiązku pracy, dostarczaniu bezpłatnych kontyngentów żywnościowych dla wojska. Doprowadziło to do załamania gospodarki, potężnej inflacji, buntów robotniczych i chłopskich oraz głodu, który zbierał obfite żniwo. W związku z tym, że Rząd Tymczasowy zwolnił z więzień wszystkich więźniów, w tym niebezpiecznych, w kraju zapanował chaos oraz drastycznie wzrósł wskaźnik przestępczości. Te decyzje były manipulacjami z tego względu, że Rząd Tymczasowy został powołany po to aby dać bolszewikom czas by mogli starannie przygotować przewrót i skutecznie przejąć władzę, co nie udało się im w 1905 roku. Dlatego też jedną z kluczowych decyzji po zdobyciu przez bolszewików władzy było wprowadzenie kary śmierci co spowodowało znaczne zmniejszenie wskaźnika przestępczości. Poza tym Rząd bolszewicki zgodnie z obietnicami doprowadził do wyjścia Rosji z wojny i uwłaszczenia chłopów, co prawda na krotko, ale o tym mieli się oni dowiedzieć w stosownym czasie. Spełnieniem tych postulatów bolszewicy zyskali znaczne poparcie społeczne, jak się miało okazać też na bardzo krotko.

Ale tymczasem, tymi decyzjami bolszewicy „uwiedli” znaczną część narodu rosyjskiego, z czego około ¾ było niepiśmiennym. Poza tym propaganda bolszewicka głosiła uwolnienie się spod ucisku kapitalistycznych wyzyskiwaczy i stworzenie świetlanej przyszłości dla mas pracujących. Wrzenie rewolucyjne obejmowało Europę i Rząd bolszewicki zainstalowany w Rosji zamierzał ten pożar rewolucji ponieść na Zachód kontynentu, by połączyć się z rewolucjonistami w Niemczech i innych krajach. Nie spodziewali się, że na ich drodze stanie Polska, która dopiero co odradzała się.

W listopadzie 1918 roku do Woroneża, leżącego blisko 500 kilometrów na południe od Moskwy, na posiedzenie Rady Delegatów Robotniczych i Żołnierskich przybył Leib Bronstein, który występował pod nazwiskiem Lew Trocki (dokumenty na to nazwisko ukradł jak uciekał z Syberii). Trocki mówił o konieczności poniesienia rewolucji na Zachód. Stało się to tydzień po tym jak Rada Regencyjna w Warszawie przekazała władzę Józefowi Piłsudskiemu, Polska odradzała się po 123 latach jako niepodlegle państwo i z każdej strony otoczona była wrogami i wrogimi knowaniami, z wewnątrz również.

Wraz z Imperium Carskim rozpadła się Wielka Armia Rosyjska i w jej miejsce Trocki zaczął formować Armię Czerwoną. W związku z tym, że w tym czasie w Rosji wyczerpanej wojną światową i wojną domową panował potworny głód, wstąpienie w szeregi armii dawało przetrwanie, człowiek po prostu miał co jeść. W wyniku bolszewickiej propagandy, która głosiła, że po raz drugi wojska polskie zmierzają w kierunku Moskwy, podobnie jak to miało miejsce w 1612 roku kiedy to wojska hetmana wielkiego litewskiego Jana Karola Chodkiewicza okupowały Kreml i pustoszyły Moskwę. W wyniku tejże propagandy w szeregi czerwonoarmiejców wstąpiło też 50 procent oficerów byłej Armii Carskiej, po to by bronić Ojczyzny. Znaczna większość z nich została później zamordowana w czystkach stalinowskich w 1937 – 1938 roku.


CDN.

krystyna wilanowska

Dodaj komentarz