Nie wiem, że nic nie wiem?

Zastanawiam w którym momencie swojej egzystencji przeciętny homo sapiens, wyłączył myślenie. Jest bowiem niemożliwe aby nie odczytywać jasnych przekazów oszustów, w domyśle iluminatów, przecież oni się specjalnie ze swoimi zbrodniczymi działaniami nie ukrywają. I jeżeli chodzi o realia to one aż „krzyczą”, że obecna rzeczywistość dawno przerosła kabaret. Bo to, że z logiki zrobiono ładnie mówiąc prostytutkę każdy już chyba zauważył. Tak wiele rzeczy, które przedstawia się społeczeństwom jako prawidła i do tego jeszcze naukowo potwierdzone, w rzeczywistości nie istnieją lub ich baza czy źródła tzw. naukowe są najzwyczajniej wymyślone przez masonerię. Nawet nie mają niczego wspólnego z nauką w rzetelnym tego słowa znaczeniu. I niestety zastanawia mnie jak można wierzyć oficjalnym dowodom  naukowym, oficjalnej polityce, szkolnictwu, lecznictwu itd… 

 

Czy zastanawialiście się czasem, dlaczego podziwiacie pewne rzeczy, albo inaczej czy przeanalizowaliście kiedyś, że nie wybieracie sami tylko sugeruje się Wam co należy wybrać i jakie stosować kryteria a Wy za tym ślepo podążacie. Sprecyzujmy więc czym jest w tym wypadku słowo „ślepo” i dlaczego niektórych wzburzy, ponieważ są święcie przekonani, że to oni dokonują analizy różnych opcji, aby wybrać tę właściwą. Ja natomiast z pełną  odpowiedzialnością za moje słowa, potwierdzam moją tezę, że niestety większość wybiera niewłaściwie, ponieważ dokonuje wyboru pomiędzy już istniejącymi opcjami czyli opcjami podsuwanymi przez iluminatów i wówczas każdy wybór  jest błędem. A co zrobić aby aby ustrzec się przed wdepnięciem w „wiadomo co”, po prostu nie wybierać pomiędzy opcjami nam prezentowanymi tylko szukać drugiego dna. Jest to jedno z najlepszych rozwiązań dla błądzących po omacku, ponieważ w moich doświadczeniach, nie spotkałam się nigdy aby owego drugiego dna nie było. Niestety 80 procent nie szuka tylko opiera się na manipulacjach masońskich, które jak oni szyderczo komentują są dla planktonu i bydła, którym dla nich jesteśmy. NIE  OSZUKUJCIE  SIĘ,  ŻADNA  WŁADZA  W  ŚWIECIE  ZACHODNIM  NIE   JEST  PO  TO  ABY   DBAĆ  O  WASZE  DOBRO.

Nie wierzę, że nikt oprócz mnie nie zastanawiał się skąd swoje bogactwo wzięły poszczególne mocarstwa, skąd ich stan posiadania. Gdybyśmy np. chcieli wysokie pkb danego kraju mierzyć pracowitością jego obywateli lub ilością czasu przeznaczonego na wykonywanie pracy to te kryteria byłyby wspólne dla 80 procent narodów świata. Niestety 60 procent narodów naszego globu nie opływa w dostatki, raczej żyje często na granicy egzystencji lub co gorsza cierpi nędzę. Natomiast bogate państwa raczej zawdzięczają swoje dochody złożom mineralnym, jak np.  większość krajów arabskich posiadaczy olbrzymich złóż ropy.

 

Nie dziwimy się też bogactwu i rozwojowi Chin, podstawą dobicia się tak wysokiego poziomu tego kraju było po pierwsze opanowanie chaosu, mrówcza praca, która jest uczciwie wynagradzana. Chiny nabrały tempa od kiedy zrzuciły jarzmo brytyjskiego kolonializmu, nagle okazało się, że posiadają ogromny potencjał. Rasa eskimosia walczy aby nie przyznać, że jest to naród o ogromnych możliwościach intelektualnych. Zauważmy jak opinia światowa pozwoliła sobie wmówić, że Chińczycy większość wynalazków ukradli. Zapewne parę wariantów przyswoili, niemniej obecnie kto śledzi gospodarkę tego mocarstwa widzi, że ku nienawiści banksterstwa, ich pomysły i wynalazki nie mają sobie równych. Czyli w przypadku potęgi Chin pochodzenie ich bogactwa jest zrozumiałe.

 

Z kolei Rosja w przeciwieństwie do tego co przedstawia propaganda masońska nie jest wcale państwem biednym, ma ogromne złoża praktycznie wszystkiego, niestety Prezydent Putin dopiero pozbywa się wysysaczy wiadomej proweniencji, którzy rozdrapywali  grabili majątek Rosji, tak jak to robili z innymi krajami i niestety te kraje już upadły. Rosja jak dotąd trzyma się na niezłym poziomie, i pomimo wojny prognozy realistycznych i racjonalnie studiujących ten kraj niezależnych geopolityków są bardzo optymistyczne dla Federacji Rosyjskiej. Zresztą pomimo wojny przeciętny obywatel Rosji nie żyje wcale gorzej od większości obywateli eu.

Czyli też znamy przynajmniej jedno ze źródeł potencjalnej zamożności Rosji – bogactwa mineralne.

A na czym opiera swoją mocarstwowość usrael, przecież klondike dawno poszedł w zapomnienie a magicznie wielkie źródła ropy raczej powoli się kurczą.

Akurat na szczęście ten fenomen dla wielu jest już zrozumiały, ponieważ sporo osób orientuje się że, że usrael bogaci się na wojnach, które rozpętuje i tym samym tworzy swoje prosperity. Bardziej zainteresowani tematem wiedzą, że wojna może być źródłem ogromnych wpływów nie tylko z handlu bronią, tutaj akurat istnieje cała gama innych możliwości wzbogacenia się.

Jest to oczywiście zgodne z prawdą, ale trzeba koniecznie też podkreślić kradzież wszelkich potencjałów światowych, których dokonuje usrael nagminnie, zresztą  w większości przypadków owa kradzież ma pozory realnej współpracy między krajami i ten fakt jest najbardziej niebezpieczny, bo jak może wyglądać współpraca węża i królika.

 Nie chcę powtarzać tutaj jak mantry przykładu naszego sławjańskiego geniusza Nikoli Tesli, na którego wiedzy praktycznie 80 procent współczesnych wynalazków ma oparcie, a któremu to ukradziono wszystko i przypisano starszym i piękniejszym, jak edison czy einstein. Nie chcę już przytaczać i współczesnych wynalazców, bo są tych naukowców rzesze, którzy zostali  okradzeni z pomysłów. Niestety wielu już nie żyje, umarło im się -bo albo nie „płacili podatków albo się zaćpali”. Wierzymy w to? Niestety większość tak, bo „w telewizji powiedzieli”….

Prześledźmy teraz na takim wycinku świata jak europa,   dlaczego w 20 wieku dokładnie realizowano taki a nie inny rozwój poszczególnych krajów na naszym kontynencie, a mianowicie europa zachodnia owych okruchów z pańskiego, masońskiego stołu stołu otrzymała więcej niż europa środkowa i wschodnia? „Po pierwsze my masoni czy tam iluminaci nie cierpimy Sławjan od zawsze i nasze plany uknuliśmy zarania świata, a że nasze plany muszą się realizować, to tylko nieco je modyfikujemy ale w rezultacie pozostają niezmienne, jak niezmiennie głupi pozostaje plankton”.

Malutkie kraiki jak szwajcaria czy luksemburg, które są najbogatsze w europie  łatwiej kontrolować i są mniej kosztowne w utrzymaniu, prawda? Zaś takie państwa jak Francja czy założona przez nację eskimosią anglia oraz niemcy zawsze były na rozkazy. Ze Sławjanami było o wiele trudniej, na dzisiejszą  chwilę niestety już połowa Sławjan jest zmanipulowana, pozostali jedynie Sławjanie rosyjscy. Niemniej nie wszyscy mieszkańcy europy środk. to Sławjanie, większość to brzydko mówiąc śmieć genetyczny z połączenia ży-mianina, i czasem mało wartościowego Sławjanina oraz uhańców czy jak określano ich w dawnych czasach hajdamaków.

    Idąc dalej tym tropem, poszukujemy informacji dlaczego pracowite nacje europy wcale nie są bogate.

   W dodatku odpowiedzi czemu zawdzięczają swoją zamożność tego typu karłowate państewka jak luksemburg, szwajcaria czy izrael, są np. w osławionej wikipedii dosyć mętne. A jak wiemy luksemurg jest drugim czy trzecim najbogatszym państwem świata, malutkie państwo -miasto wśród finansjery zwane najleniwszym państewkiem.

   Zaś jak biednym krajem do lat sześćdziesiątych była uznawana obecnie za najbogatszą w europie szwajcaria, jest mnóstwo informacji ale coraz trudniej dostępnych, aczkolwiek zbyt wielkiego problemu ten temat nie nastręcza. Zamożność obywateli szwajcarii zaczęła się od momentu gdy w  bazylei umiejscowiono największy bank rozrachunkowy świata.

 

 Wystarczy więc nieco zgłębić temat: co łączy te dwa państwa uznawane za najbogatsze luksemburg i szwajcarię, które nie mają bogactw mineralnych, nie opanowały do perfekcji żadnej gałęzi nauki itd… Odpowiedź w wiki jest raczej pokrętna ale jest jeden „szczegół’: otóż w malusieńkim luksemburgu jest aż sto banków inwestycyjnych (nie zwykłych sobie tylko tych mających wpływ na finanse światowe), a w niewielkiej szwajcarii jak wyżej podałam rozparł się największy bank rozrachunkowy świata. Stamtąd zaś wszystkie ścieżki prowadzą na waal street, a do jakiej nacji należy waal street to raczej jest tajemnica poliszynela.

 Izrael zaś trzyma na pasku amerykę, co raczej nie nastręcza trudności bo władza w obu krajach jest tejże samej proweniencji i koło się zamyka. Czyli podsumowanie jest proste skąd bierze swoje bogactwa usrael, najprościej byłoby spuentować, że z głupoty świata i przy tym chyba pozostaniemy. I to tak długo jak „ssaki naczelne”z nwo będą nadal dzierżyć światowe centra władzy.

 

Nacja eskimosia jest zawsze przygotowana do wysysania swojego dawcy ale czyniła to do tej pory bardzo sprytnie czyli można powiedzieć bardziej dyskretnie. Niemniej w ostatniej epoce przestała już zachowywać nawet pozory uczciwości. Zresztą nie musi, a nie musi bo na przestrzeni wieków prowadząc swoją morderczą i grabieżczą politykę tak zmanipulowała społeczeństwa, że ludzkość uwierzyła,  że to świat jest zły czyli konkretnie każdy z nas. Mamy do dyspozycji jedynie sfałszowane nauki jak choćby historię, w której jeżeli przedstawia nam się wojny, to widzimy różne nacje, które w nich uczestniczyły, i to się oczywiście zgadza, że uczestniczyły- ale tych wojen nie rozpętały, podżegacz i organizator był zawsze ten sam, czyli eskimoś.

 

Ich poziom sprytu i umiejętności manipulacji są zawsze na najwyższym poziomie, planują swoje podłe machlojki z wyprzedzeniem o kilka epok jak i nie dłużej. Żaden inny obywatel świata nie jest zdolny do takiego knucia, korzystają więc z naszej indolencji w tej dziedzinie, w przypadku gdy jakiś bardziej ogarnięty człowiek wskaże im ich ciemne sprawki zostaje okrzyknięty chorym umysłowo. I wówczas zostaje zakrzyczany bo inni zwykli obywatele, którzy są większości bez wyobraźni, nie potrafią sobie nawet  w fantazjach przedstawić, że można planować kilkaset lat z wyprzedzeniem. No i trzeba wierzyć światowym ekspertom, bo oni wypowiadają się w telewizji a plankton słucha z otwartymi gębami, nie zadając nawet sobie pytania czy aby naprawdę pokazywana przez archeologów rzecz ma parę tysięcy lat. Nie zada też sobie pytania jak to jest, że  przez miliony lat byliśmy małpami a w ostatnich dwustu latach nagle się „odmałpiliśmy” i bach!… eureka oświeceni  i wynajdujemy co się da i  „co się nie da”.

A wracając choćby do owego luksemburgu, co oznacza w wolnym tłumaczeniu miasto luksusu, i taką nazwę dał temu miasteczku wiele wieków temu książę luksemburski(eskimoś), czyli wiedział czym będzie to miasto za jakiś czas.

 Podobna kwestia była ze szwajcarią, zanim rozparł się tam największy bank rozrachunkowy  świata, była bardzo zacofanym górzystym kraikiem. Jeszcze w latach sześćdziesiątych dwudziestego wieku prawo dopuszczało szafowanie kuksańcami służących, czyli nazwijmy rzecz po imieniu dopuszczano tam bicie.

 Podczas mojego pobytu w szwajcarii sporo się o tym naczytałam i nasłuchałam. A współcześnie ten kraj przez wiele lat był  marzeniem wielu Polaków, którzy pragnęli tam zamieszkać, lub choćby znaleźć sezonową pracę.

Czyli jak widzimy nacja eskimosia jednym daje więcej okruchów ze swojego stołu, dokładnie z naszego stołu a innym tyle na g…o egzystencję.

Umieścili w państewku zwanej szwajcarią swoje banczysko i za niewielkie dla nich pieniądze kupili sobie spokój i oddanie tubylców, którzy w swej naiwności wierzą, że to oni te banki wymyślili i oni mają wpływ na gospodarkę i politykę swojego kraju. Przyznam szczerze, że trudno mi powstrzymać się od śmiechu gdy słyszę podziw jaki to szwajcaria uporządkowany kraj. Jest to oderwane województwo żymskie i jest dokładnie takie jak oni zaplanowali, czyli w takiej formie by nic nie mogło zakłócić podstawowych interesów eskimosich na tym terenie. Szwajcaria inaczej Helwetia, żyło tam plemię Helwetów(Sławjan)całkowicie wytrzebione, po czym sprowadzono włochów, niemców i francuzów, jedyną pozostałą najstarszą nacją są Retroromanowie, im miała być całkowicie obiecana po wytępieniu Sławjan Helwetia ale oczywiście eskimosi nie dotrzymali słowa.

Osoby, które tak bardzo zachwycają się tzw. zachodem i są pełni kompleksów może powinni poznać niedaleką historię wielu tych krajów, gdzie do późnych lat 20 wieku kwitło barbarzyństwo. Takie barbarzyństwo kwitło w podziwianej przez obywateli europy środkowej, austrii oraz niemczech i nie mam tutaj na myśli wojny. Otóż pewnie niewiele z Was wie, że w niemieckim mieście lindau leżącym blisko granicy z austrią do 1949 roku egzystował ogromny rynek gdzie prowadzono legalny handel dziećmi, pochodzącymi z trzech krajów przygranicznych czyli niemiec, szwajcarii i austrii . Dzieciaki były dobrowolnie sprzedawane przez wielodzietne rodziny do pracy u bogatego bauera. Wiele z nich nie przeżywało drogi pieszej przez góry zimą, aby dotrzeć na miejsce przeznaczenia wraz z rozpoczęciem wiosennych robót w polu. Natomiast te które przeżyły były sprzedawane na rynku jak bydło, do pracy wielokrotnie przekraczającej ich dziecięce siły.

Niestety wielu naiwnych Polaków uważało, że ich historia i kultura jest tak bardzo siermiężna, że należy jej się wstydzić. Nie będę omawiała innych krajów zachodu, ponieważ wiele aspektów jest bardzo podobnych, bo   przeszłość zachodniego eurokołchozu praktycznie jest mało zróżnicowana. Aczkolwiek oficjalna nauka historii  Wam tego nie przekaże a co za tym idzie szkoła, która jest pod wyjątkową kontrolą naszych panów, również.

Reasumując jedynie Sławjanie nie mieli aż tak mrocznych momentów w swojej historii tudzież tak samo jak obca nam jest przeszłość kolonialna i niewolnictwo, a więc nie trzeba być bardzo dociekliwym aby wiedzieć, że to coś oznacza.

Atoli widzimy teraz powód bogactwa szwajcarii, luksemburga, austrii itd. są bogate bo to jest to zgodne z planami iluminatów a nie dlatego, że oni to bogactwo wypracowali. Pamiętamy z jaką radością masoni epatowali bafometem na otwarciu szwajcarskiego tunelu st. gottard…. Szukajmy różnych opcji, drugiego dna i uwierzmy, że to właśnie teorie spiskowe są najbliższe ukrytej prawdy.

W związku z powyższym ci którzy mają poczucie „gorszości” wobec zachodniojewrejskich sąsiadów powinni je zrewidować. Powiem więcej poczucie niższości zastąpić pewnego rodzaju dumą, oczywiście ta rada jest skierowana do prawdziwych Sławjan. Nie wierzcie w media, wszystkie ale absolutnie wszystkie są opanowane przez masonerię i wszystkie działają w nadrzędnym celu- manipulacji.

Niechętnie, ale muszę przyznać, że nasi szlachetni przodkowie prawie wszyscy owej manipulacji ulegali, czyli  zawsze wybierali tylko z podsuwanych opcji, nie szukając swojej własnej. Ostatnio obchodziliśmy, oczywiście my  obudzeni wspomnienie generała Rozwadowskiego, czyli  twórcy cudu nad Wisłą, który jak się o nim mówi,  zatrzymał bolszewię. I tak jak się zgadzam z opinią, że był to wyjątkowy strateg, waleczny polski patriota, bohater ponad miarę swoich czasów, to stwierdzam z całą odpowiedzialnością, że ten człowiek pozwolił się zmanipulować. Eskimoś piłsudski otrzymał jasne rozkazy od masonerii z londynu, wycofać się na bezpieczne pozycje i czekać, kto się pierwszy wykrwawi Sławjanie polscy czy rosyjscy, z tym miałby współpracować. A więc w razie przegranej Rozwadowskiego, co zachodnia opinia zagraniczna wieszczyła, miał rozpocząć ów polskojęzyczny  współpracę ze stalinem. Rozwadowski miał te informacje, wystarczyło tylko wyciągnąć wnioski.

I przypomnę, że clou artykułu jest jak wybrać odpowiednią opcję, albo chociażby zaledwie przybliżoną do właściwej opcję aby nie pozwolić się totalnie manipulować masonerii, czy „eskimośom” – w sumie to jest ta sama agenda.

Moim zdaniem generał Rozwadowski powinien był dogadać się ze stalinem, oczywiście nie po to aby powiększyć z marszu sowiecką judeobolszewię, ale aby nastąpiło zbliżenie się dwóch największych narodów sławjańskich, a rządy się przecież zmieniają, prawda?…

W sumie cud nad Wisłą, przyniósł jedynie masę szkód. Po pierwsze za 25 lat w Jałcie i tak nas masoneria oddała bolszewii  i to jak  cielę na rzeź, bo wówczas nie mieliśmy już żadnych atutów w ręku.

  Dogadanie się ze stalinem  zaoszczędziłoby także życie wielu milionów Sławjan a także życie 450 tyś pomordowanych w Wołyniu bezbronnych kobiet, dzieci i starców. Wiele innych aspektów ówczesnej polityki także  uległo by zmianie, kto wie jak wyglądałaby dzisiejsza scena polityczna.

Rozwadowski powinien był tak konferować ze stalinem jak czynił to Władysław Sikorski, który niestety kiedy wszystko było już na dobrej drodze dał się zamordować.

Niestety doskonały plan naszego generała obrócił się wniwecz, a był jednym z niewielu, którzy zatrzęśli masonerią.

Polecam więc interesujcie się historią, to może zauważycie, że w ostatnich wiekach Polska była tak prowadzona przez polskojęzycznych przywódców, że jedynie się ośmieszała, a oni przy okazji wybijali nasze elity. Natomiast dziś rozwalanie kraju doszło do apogeum, bo znowu społeczeństwo wybiera pomiędzy podstawionymi opcjami.

Przeanalizujmy teraz może inny temat -zatrute wody w Polsce. Odpowiedzi szukamy tylko w podanych informacjach, które sukcesywnie są zmieniane aby przeciętnemu kowalskiemu tak namieszać w głowie, tak go zmęczyć szumem informacyjnym, by ten całkowicie pogubiony, stracił zainteresowanie trudnym i niebezpiecznym tematem. Jest to stara zasada psychologiczna, ale chyba większość Polaków zamiast analizować owe potworne niebezpieczeństwo, woli iść na przysłowiowe piwo, czyli zachowuje się jak rzeczony  plankton, którym to określeniem szafuje szczodrze masoneria, i chyba ma rację. Obserwując ludzi dookoła, muszę sparafrazować stare  przysłowie, że zdecydowaną większość ludzi myślenie jednak boli.

 

Przecież o zatrutych wodach, bawiąc się naszą ignorancją iluminaci opowiadali w swoich filmach, o świrusach trzydzieści lat temu napisał mason de pfeifel , ojciec borysa johnsona, i to nie on jeden miał takie „wizje”, o małpiej ospie było sporo filmów hollywoodzkich itd…

O tym jak zniszczą świat opowiada ich prawie co druga produkcja sciencie fiction, „ich” naukowcy w ogromnej ilości opracowaniach opisują potencjalny koniec planktonu…oj przjęzyczyłam się -miało być ludzkości.

Na okres bieżący, przekaz płynący z mediów nie pozostawia złudzeń-ma być wojna i to możliwie szybko, więc znowu społeczeństwo poddaje się bezwolnie agresywnej propagandzie wojennej, pomimo że nie zostaliśmy zaatakowani a pomagać mamy swoim odwiecznym wrogom. Dlaczego tak niewiele osób interesuje się faktem, że w historii to hajdamaki były zawsze stroną  mordującą Lachów, a pomocną dłoń wielokrotnie wyciągali Rosjanie. Niestety jak zwykle

leniwy plankton woli wybierać gotowe i łatwe kłamstwa niż rzetelne informacje, pomimo iż weryfikacja nie nastręcza trudności, bo najnowsza historia prezentuje całe naręcza faktów, kto w rzeczywistości jest naszym wrogiem.

Można by te przykłady złych wyborów mnożyć bez końca, co oznacza jedynie, że jesteśmy doskonałym materiałem na niewolników. Wręcz pilnujemy drzwi klatki aby nikt jej nie opuścił, i to tylko po to aby nie myśleć, aby nie musieć podejmować decyzji i bronić własnych interesów. Najlepiej obrazują to wypowiedzi katolików, którzy jeżeli tylko pojawia się patowa sytuacja potrafią jedynie pisać w komentarzach „Jezu Ty się tym zajmij, Matko Boża Ty to ogarnij”… Taaak, a dlaczego ty jeden z drugim się tym nie zajmiesz?

Właśnie, religie opium dla mas, nawet nie zgadzający się z moim zdaniem powinni przeanalizować, co i kto wprowadza niemoc społeczną a z drugiej strony wojny religijne między narodami. Tłumaczenie jest proste, skoro ludzie ponoć liczą tylko na pomoc z nieba albo z federacji galaktycznej to nie mają powodu się wychylać, siły wyższe wszystko załatwią za człowieka?… W przypadku opium dla mas widać jak na dłoni drugie dno, do czego iluminatom jest potrzebna wasza religijność. Aczkolwiek jeszcze bardziej jest im konieczny nihilizm, totalna niewiara, ponieważ pragnąc wykorzystać życie do maksimum, człowiek nie obawia się niczego, jedynie śmierci fizycznej, wizja nicości po śmierci tworzy potwory. Wybierajmy więc trzecią opcję tę, której nam nikt nie „reklamuje” w mediach i naukach wszelkich. Pamiętajmy! zawsze autonomiczna opcja.

 

MARZANNA

2 komentarze

Dodaj komentarz